Posty

Zapraszam do mojej szafy

Obraz
 Zdjęcie które widzicie było dla mnie ,,zielonym światełkiem." Dlatego posta, pomyślałam sobie temat dobry na wakacje. Skoro były już perfumy i kosmetyki, czemu nie zaprosić Was do mojej szafy. Kosmetyczne polecajki Piękny zapach- atrybut kobiety część druga Piękny zapach- atrybut kobiety Nie wiem ilu z Was wie, pamięta że jestem po szkole krawieckiej? Nie szyje, nawet tego nie lubię. Nie mniej to co mi zostało po tej szkole to wyczucie smaku, jeśli chodzi o ubiór. ( Tak, żeby było jasne nie czuje się znawcom, czy stylistą.) Mam kilka zasad, które stosuje i u mnie się sprawdzają. Dziś Wam o nich opowiem, gotowi zapraszam do mojej szafy. Ja przede wszystkim stawiam na to by było mi wygodnie. Wygodnie nie oznacza jednak braku stylu. Moja szafa to przede wszystkim spodnie. Nie dżinsy, nie lubię ich źle mi się zakłada. Źle mi się w nich porusza.  Spodnie przede wszystkim materiałowe, zdarzają się też takie z możliwością zaprasowania w kant.  Moja szafa to też koszule, mam kla...

Kosmetyczne polecajki

Obraz
 Lato w pełni dlatego tak trochę lżej. Zostawię Wam polecajkę kosmetyczną. Pokaże Wam bez jakich rzeczy ja nie wyobrażam sobie pielęgnacji. Firma APIS ufam jej absolutnie. Używam kosmetyków tej marki od jej początku na polskim rynku. Fotografia przedstawia piankę do mycia twarzy tonik i krem. Dla mnie absolutny niezbędnik, jeśli chodzi o pielęgnacje cery. Kremy tej firmy mają lekką formułę ja używam nawilżających. Tak te cudownie nawilżają. Nie pozostawiają na twarzy tłustej warstwy, szybko się wchłaniają. Tonik - ten lubię za zapach i orzeźwienie jakie zostawia na twarzy. Pianka faktycznie oczyszcza i przyjemnie pachnie. Dla mnie osobiście zapach kosmetyku ma spore znaczenie. Firma APIS to duży wybór wszelakich kosmetyków. Ja z czystym sumieniem polecę Wam jeszcze mgiełki do ciała bądź balsamy. Obydwa te produkty dobrze się wchłaniają nawilżają, pięknie pachną, są wydajne. Zapach produktu dość długo utrzymuje się na ciele. Osobiście nie polecam żeli pod prysznic. Mnie rozczarowały...

Piękny zapach- atrybut kobiety część druga

Obraz
 Pisząc pierwszego posta  Piękny zapach- atrybut kobiety  obiecałam Wam, że wrócę z tego rodzaju postem. Wracam niemal po roku. Pomyślałam sobie, że wakacje to dobry moment, by pokazać Wam kolejne zapach. Zatem lecimy. Pierwsza fotografia, dwa flakoniki od Skolima. (Jak nie jestem fanką muzyki tego Pana. Tak perfumy absolutnie trafiły do mojego serca.) Pierwszy różowy flakonik. BEBECITA Słodki intensywny zapach. Subtelnie wietrzeje, nie pozostawia ogona. Otoczenie jednak często pyta czy pachnę. Sklep Skolima podaje iż jedna z nut serca to czekolada. Mnie ujęło to w szczególności. (Lubię czekoladę w kosmetykach.) Drugi flakonik biały w uroczę palemki  PALERMO. Intensywny zapach słodki, z nutą owocową. Faktycznie nuty zapachowe to mandarynka i pomarańcz. Mnie absolutnie ujęło to, że zapach zostawia swoją ,,aurę." Jest ona intensywna jednak nie dusząca. Perfumy Skolima dostać można przez Internet (w jego sklepie.) Ja częściej kupuje je w Biedronce. (Ceny są promocyjne.)...

Dwa kraje- czyli nasza ,,Ziemia."

Obraz
 Tak na szybko,  tak  na już, tak zupełnie  spontanicznie.  Tak zupełnie  na emocjach  i z potrzeby  serca. Sargis to on wygrał  konkurs  ,,Premier" 63 Krajowego Konkursu Piosenki w Opolu. Wygrał  nagrodę  Jury jak i tą od publiczności. Zasłużenie w zasadzie  nie musiałabym  pisać  nic więcej. Dodam jeszcze  tylko, że  pierwszy raz tak mocno  zgadzam się z  tą wygraną. Piosenka  ,,Ziemia." Historia  Polski i Armenii. Dwóch  ojczyzn Sargisa. Ja uwierzyłam w tą  historię bezgranicznie. Poczułam  miłości  do Polski, poczułam polskie serce  tego młodego wokalisty. Wybrzmiała Polska, została  pięknie wyśpiewana. Zaznaczono  z szacunkiem Pana Wojciecha Młynarskiego. Zaznaczono  z uznaniem  Agnieszkę  Osiecka. Doceniono talent  Krystyny Jandy. Wszyscy  Ci artyści  są  nasi.  Podobnie  jak ty Sargis- tak jesteś...

,, Aśka" piękna, spokojna i intymna

Obraz
  Słucham  piosenki ,,Aśka." Marcina Januszkiewicza. Słyszę  najpiękniejszy  dialog  przyjaciela. Słyszę  piękny  hołd  dla Asi Kołaczkowskiej. Słyszę  intymność. Słyszę relacje  Asi i Marcina. Słyszę piękno  samej  Asi. Widzę uśmiech Asi. Widzę te piękne oczy pełne życia.  Oczy, których nie zapomnę Oczy, które nosiły w sobie wesołość. Oczy pełne życia. Oczy, które mogły jeszcze być, a zgasły tak wcześnie... Za wcześnie... Utwór ten ujął  mnie  też faktem, że  kierowany do samej Asi o Asi. Przypominający jej postać. Tak bardzo  uniwersalny. Każdy  z nas z pewnością.  Miał  w życiu  taką swoją osobistą  Aśkę. Kogoś  za kim tęskni  mimo upływu lat. U mnie jest była  i będzie  to mama. Mam  nadzieję  i wiarę  w to, że  mama dryfuje, gdzieś  spokojnie obok mnie.  Czuwa  nad mną, może  jest  w żywiołach. Może...

Mniej istotne kwestie w temacie niepełnosprawności

Obraz
  Lipiec- czyli miesiąc dumy z niepełnosprawności. Jako ta dumna, poruszę  jeszcze  pewne kwestie. Dla mnie  osobiście  mniej  istotne kwestię  jeśli chodzi  o niepełnosprawność. Widzę  jednak, że  są  to kwestię często  poruszane.  Odniosę się do tego i ja. Choć  dla mnie są  to drobiazgi. Zagadnienia  nad którymi  mało  kiedy się  zastanawiam. Spycham je na margines, bo dla mnie  są  czymś  oczywistym. Pierwsza z tych  kwestii  tyczy  się  dotykania  wózka  bez mojej zgody. Mi nigdy  nie  przytrafiła  się  taka sytuacja  by zupełnie  obca osoba dotykała  mojego wózka bez mojej zgody. Pytania, czy trafiam na tak wyedukowanych i dobrze wychowanych  ludzi? Nie wiem  być może. Taką przynajmniej mam nadzieję. Wiem, że ponoć  nie powinno  się tak  robić. Jakoś mi tak  dziwnie, bo os...

,, Ujawnienie Michaela Jacksona." Książka pełna pytań bez odpowiedzi.

Obraz
  Kończę właśnie audiobook książki ,, Ujawnienie Michaela Jacksona." Pierwszy raz autentycznie cieszę się, że jakaś czytana bądź słuchana przez mnie książka dobiega końca. Zmęczył mnie ten audiobook, cieszę się że nie kupiłam książki. Skąd tak krytyczne zdanie. Rozpoczynając ten audiobook, miałam w sobie wielki entuzjazm. Myślałam i liczyłam na to, że dostanę więcej Michaela Liczyłam, że dostane więcej tej niesamowitej muzyki. Rozczarowałam się. Dostałam mnóstwo otoczki medialnej o którą już kiedyś się ,,obiłam." Wydawnictwo bardzo chaotyczne, nie potrafiłam się skupić na tym czego słuchałam. Dostałam też mnóstwo, krążenia koło tematu. Mnóstwo ,,rzeczy" bez których mogła by się obejść ta książka.  Tak naprawdę zainteresowały mnie na dwanaście rozdziałów, całe dwa. ,, Rozdział 9- Ponad czasowe przesłanie muzyki Michaela." ,,Rozdział 11 - Ostatni rozdział życia Michaela." Cała reszta przeleciała bez echa. Wydawnictwo nosi tytuł ,,Ujawnienie..." ja zapytam co...

Udało się!!! Zrobiłam pierwsze w życiu sushi

Obraz
  Mamy wakacje, dlatego  trochę lżejsze tematyka. Lubicie dobrze zjeść,  lubicie  się  dobrze  bawić w kuchni? Wiecie, że  da się  połączyć  jedno i drugie? Zróbcie własne  sushi, gwarantuje  warto. Zapytacie o poziom trudności? Ja dałam to i wy dacie radę. 💪 Uwierzcie  mi moje zdolności  manualne  i kulinarne są  na równym nie  wysokim poziomie. Polecam  kupić  box widoczny  na zdjęciu.  Tam w środku  tego  magicznego  pudełeczka  macie  niezbędnik.  Wszystkiego  też  jest  dokładnie  opisane.  Reszta  składników to już kwestia gustu. Nasze rolki były na wypasie.  Nie warto się  ograniczać.  Kierując się  właśnie  tą zasadą.  Nasze  pierwsze  sushi kryło w sobie paluszki  krabowe, łososia, ogórka, krewetki  w zalewie. Oczywiście  ryż  i kolejna oczywista rzecz...

,, Old Breakout" i dziewczyna z tamburynem Ania Rusowicz.

Obraz
 Powspominajmy trochę piątkowy wieczór. Dzień 10 lipca. (Wtorkowe postu nie będzie na kolejny zapraszam w piątek.) Festiwal  ,,Wielki Ogień" im. Miry Kubasińskiej Organizowany  rok rocznie  w moim rodzinnym mieście. Koncert zespołu  ,, Old Breakout." Ponownie  myślałam,  że  się  nie  odnajdę.  Nie mój  repertuar, nie moje czasy. Nie znam czasów w których  Mira i Breakout .  Grali, tworzyli i byli obecni na scenach. Muzyka ma jednak metafizyczna  siłę. Ponownie  przekonałam się, że  nuty nie znają  peselu. Tak to był  dobry wieczór.  Tak to był  dobry  blus, czy też  big-bit. Tak to były  mocne gitarowe  brzmienia  i ta piękna subtelna harmonijka ustna. Smaku  wszystkiemu  dodawały  typowe dla big-bitu. Proste  teksty  z przekazem.  Proste  choć  nie  łatwe. Warte  zapamiętania, wysłuchania,  poszuka...

FOKUSA & RAHIMA. Krążek ,, Katharsis."

Obraz
 Wiecie, że lubię Was zaskakiwać. Mam też w sobie poczucie swoistej misji. Lubię pokazywać Wam różnorodność świata, tego muzycznego też. Dlatego zostawię Wam muzyczną polecajkę. Dla wielu z Was pewnie będzie to zaskoczenie, coś czego zupełnie się po mnie nie spodziewacie. O to chodzi!!! Czasem lubię posłuchać rapu i hip-hopu. Dziś zostawię Wam nową płytę od FOKUSA & RAHIMA. Wierzę, że nie muszę tłumaczyć co to za Panowie. Jednak dla tych, którzy nie mają świadomości.  Panowie to dwie trzecie legendarnej Paktofoniki. Zostawię Wam jeden link: ,Jestem Bogiem” Czyli historia ,, Paktofoniki", Rzadko o tym mówię, ale ciągnie mnie do Panów, lubię ich muzykę. Nie słucham jej często, czy też stale. Nie mniej jednak bardzo cenie sobie to co tworzą. Dobrze jest się czasem oderwać od popu i ballad. Rap, hip- hop to dla mnie taki oddech. Powiew czegoś innego niż to czego słucham na co dzień. Dlatego chętnie sięgnęłam po krążek ,, Katharsis." Genialnie się go słucha głośno, na słuchawk...

Czy jest coś co w życiu odwlekałam/ odwlekam?

  Singiel Margaret i Dawida Kwiatkowskiego, czy też Dawida Kwiatkowskiego i Margaret. Jak kto woli skłania i mnie do zadania pytanie samej sobie. Może trochę i Wam.  ( Zostawię Wam link do opowiadania o singlu.:  ,, Co moje może być nasze wciąż... " Później Ci Opowiem." Dawid Kwiatkowski & Margaret  ) Czy jest coś co w życiu odwlekałam/ odwlekam?  Tak, zdecydowanie tak.  Mam takie tematy, które odwlekam. Chyba jak każdy.  Odwlekam mówienie w domu do rodziny o rzeczach i emocjach dla mnie ważnych. Zwyczajnie mam wrażenie, że moje emocje i rzeczy dla mnie ważne. Nie są istotne dla moich bliskich. Nigdy nie czułam, że moje emocje są ważne dla moich bliskich. Brakuje mi też wysłuchania i zrozumienia. Braki mi partnerstwa. Dlatego właśnie przestałam mówić o moich emocjach.  Odwlekałam swoją własną miłość. Tak długo nie przyznawałam się sama przed sobą, że się zakochałam. Długo nie dopuszczałam do siebie tego uczucia. Wydawało mi się, że nie mam pra...

Wzorzec vs rzeczywistość. (Osoby na wózkach na imprezach masowych.)

 Lipiec w kalendarzu. Jest to miesiąc dumy z niepełnosprawności. Wakacje to też sezon imprez plenerowych. Dlatego poruszę temat związany i z niepełnosprawnością i takowymi imprezami. Jest coś, co dość mocno w tym aspekcie kuleje. Przekonuje się o tym sama niemal co roku. Nie powiem jest to dość przykre. Mowa o miejscach dla osób na wózkach na koncertach plenerowych.    Wzorcowo powinno być tak, że przed rozpoczęciem koncertu. Ja osoba na wózku i mój opiekun (jeśli takowego mam.) Zgłaszamy się do ochrony imprezy i to ona odprowadza nas do strefy wyznaczonej dla wózków. Strefa ta jak podaje Internet po wpisaniu frazy osoba na wózku a imprezy masowe. Powinna znajdować się przy samych barierkach albo przed nimi. Tak, tak przed nimi. Nie mam w tym przywileju, nie chodzi też o sam widok. Chodzi o bezpieczeństwo, moje i osób obecnych na wydarzeniu.  Gdybając gdyby doszło do jakiegokolwiek wypadku. Gdybym na przykład zemdlała ratownik medyczny nie ma szans by dostać się do m...

,, Warto mieć duszę otwartą..." Koncert zespołu ,,Dżem."

Obraz
  Jak rozpocząć  wakacje to tylko koncertowo. Zespół ,,Dżem" gościł  na dniach Ostrowca Świętokrzyskiego. Lubię  muzykę  tego  zespołu. Niektóre  z piosenek  znam na pamięć. Koncertowo  jednak  nie  do końca byłam  przekonana. Bałam się, że  zwyczajnie  nie poczuje  klimatu zespołu. Myliłam się  to był  piękny ,,Wehikuł  czasu." Muzyka  na żywo  jednak niesie.  Można  mieć  mniej lat niż zespołu,  bawić się  genialnie 😂. Muzyka jest  mostem  między pokoleniowym. Nie  ma metryki, pesel nie ma dla niej znaczenia. 😅 Gitarowe  brzmienia porwały  mnie  bez  reszty.  Obserwowanie  na scenie  tak legendarnego zespołu, było  ucztą. Scena  stawała  się na przemiana ,,oazą" spokoju - ponadczasowych ballad  zespołu. Królestwem mocnych  gitarowych solówek. Nie wierzyłam  w to co widzę. Nie...

Opowiem Wam sen- odsłona druga

Obraz
Wraca do mnie ten Dawid, nie ma co. Tym razem śniło mi się, że biorę udział w konkursie instagramowym. Niestety nie pamiętam dokładnie, o co w nim chodziło. Pamiętam za to doskonale, że wygrałam ów konkurs. Nagroda była piorunująca. W życiu realnym nie wzięłabym udziału w takim konkursie – za nic w świecie. Zjadłby mnie stres. foto syboliczne. Nagrodą było kilka miesięcy lekcji śpiewu prowadzonych przez profesjonalnego instruktora. Ich zwieńczeniem miał być udział we wspólnej trasie koncertowej Dawida i Kayah. Rzecz jasna nie jako widz. Ja miałam być czynnym elementem tej trasy. Miałam zostać wokalistką i stanąć na scenie, jak równy z równym, obok Dawida i Kayah. Oczywiście, skoro trasa była wspólna, to pewnie nie muszę mówić, jaki utwór miałam wykonać? Tak dla jasności jednak powiem. Trasa liczyła zaledwie kilka koncertów. Była wyjątkowym, jedynym w swoim rodzaju projektem tego duetu. Wydarzenia odbywały się w plenerze, a ludzi były masakryczne tłumy. Na każdym koncercie miałam pojawi...

Opowiem Wam Sen.

Obraz
 Przekonałam się o tym, że  mózg jest  bardzo  plastyczny. Chłonie wszystko o czym myślimy jak  gąbka.  Później  podsyła to w postaci  na przykład snu. Tak, tak. Tym razem  opowiem  Wam sen. Trochę  dlatego, że  dawno nie  było  tu moich snów. Trochę dla lekkości tematu. Opisałam dla Was nowy utwór Dawida i Margaret. Robiąc to w środku nocy. Mózg i wyobraźnia podsunęły mi obraz.:   Tej nocy zobaczyłam siebie w białej sukni- ślubnej sukni. Byłam na koncercie właśnie Dawida. Dokładnie rzecz  ujmując  było  już po koncercie.  Ja siedziałam  na wózku w tej  sukni za sceną   Poprosiłam  kogoś  z obsługi, by zawołano Dawida. Gdy Dawid  wyszedł, przywitał się ze  mną. Powiedziałam mu że  moim nietypowym marzeniem było wzięcie ślubu podczas jego koncertu. Właśnie  je spełniałam  jestem  najszczęśliwszą  kobietą  pod słońcem... No i ...

,, Co moje może być nasze wciąż... " Później Ci Opowiem." Dawid Kwiatkowski & Margaret

Obraz
 Post wyjątkowo w czwartek, tego planowanego na piątek nie będzie. Kolejna nowość zgodnie z grafikiem we wtorek. *** Dawid Kwiatkowski i Margaret. Utwór ,,Później Ci Opowiem."  Piszę do Was dziewiętnaście minut po premierze. Tak zupełnie na świeżo. Chcę powiedzieć to co praktycznie mówię zawsze. Kolejna noc zarwana. Ponownie to uczucie podekscytowania. Znowu wiedziałam, że warto. Nie myliłam się.  Kolejny raz dostałam utwór ,,pełen." Czyli taki który posiada tekst. Przekazuje historię, historię która buzi emocje. Historię w której my odbiorcy możemy się odnaleźć. Historię która mnie osobiście napawa nadzieją.  *** Wiem, że choćbym mówiłam kocham w czasie przeszłym. Czego nie chce to i tak o nim będą moje dni. Wiem że choćbym zamknęła drzwi będę czekać.  Wiem, że i tak będę wołać w jego stronę. Bez niego nie ma mojego zawsze. Chce by moje w końcu było naszym. Wiem, że w środku jesteśmy tacy sami jak te naście lat temu. On jest tym samym chłopakiem, którego pokoch...

Apel

 Jest taki utwór, dziś się na nim skupię. Konkretnie na dwóch linijkach jego refrenu.: ,,Zanim spadnie deszcz Nade mną czarne chmury i w oczach mam tylko czerń Wejdź raz w moje buty i spróbuj przez bagno przejść..." Kuban - Zanim Spadnie Deszcz ft. Mrozu Czemu akurat ten fragment? Jest bardzo życiowy, do szpiku kości prawdziwy. Ja zrobię z niego „przestrogę” dla wszystkich tych, którzy dają rady. Nie dawajcie rad. Spróbujcie po prostu wysłuchać. Czasem ta druga strona potrzebuje tylko wysłuchania, wsparcia i akceptacji. Czasem jest tak, że ten deszcz musi spaść. Musimy przejść przez bagno. Nie pokazujcie, że wiecie lepiej. Nie wiecie. Nie wiecie, bo nie czujecie tak jak ja. Nie jesteście w moim fragmencie życia. Rozmawiajmy ze sobą jak partnerzy. Niech to będzie dialog równych sobie osób. Nie wywyższajcie się. Pamiętajmy, że każdy z nas musi uczyć się na własnych błędach. Nawet osoba z niepełnosprawnością. Niestety nasze rodziny i opiekunowie często tego nie rozumieją. Traktują na...

Inspiracja Magdą Umer

Obraz
 Była  inspekcja słowami Agnieszki Osieckiej. Pora na słowa Magdy Umer. ,,Gdybyśmy odchodząc mogli się w coś  zamienić.  Ja byłabym..." Ja byłabym... jeszcze  chwila  napięcia.  Część  z Was powie no tak cała  Jola. Część  uzna mnie za nienormalną. Innych  pewnie ta odpowiedź  rozbawi. Ja byłabym  sceną  w teatrze. Czemu? Odpowiedź  jest  prosta, ale  złożona. Kocham teatr,  czuje że  to moje miejsce. Będąc  sceną  byłabym  światkiem tego wszystkiego  czego  nie widzi widz.  Widziałabym  próby, widziałabym ciężka pracę. Byłabym  istotną  częścią  teatru i przedstawień. Pokuszę się nawet  o stwierdzenie że  byłabym sercem teatru. Każdego dnia chodziliby po mnie  moi przyjaciele. Ludzie pełni  miłości, talentu i pasji. Miałabym  poczucie  misji  i niepowtarzalności. Nie ma bowiem  dwóch  takich  s...

Inspiracja Agnieszką Osiecką

Obraz
 Ten tydzień  miał wyglądać  inaczej.  Serce  słuchacza zadecydowało.  Wrócę do  koncertu, a nawet widowiska ,,Kiedy mnie już nie będzie w hondzie  Magdzie  Umer i Agnieszce Osieckiej." Ja też  oddam hołd obu Panią. Zrobię to najlepiej jak umiem- pisząc. Zainspirowana fragmentami wypowiedzi tych niesamowitych kobiet. ,, U mnie jest ogromnie blisko od serca do papieru. " A. Osiecka Słowa te są mi niesamowicie bliskie. Mnie  samej od serca  do klawiatury telefonu, bądź  komputera- jest  blisko. Często piszę  kierując się  sercem. Dlatego  moje  teksty mają w sobie tyle emocji. Dlatego  mają w sobie  tyle prawdy.  Ja nie udaje, jeśli  coś  trafi w moje  czułe struny. Piszę tak jak czuję, jak podpowiada mi serce. Dlatego w moich  tekstach  jest  taka różnorodność. Nie udaje  eksperta jestem sobą przede wszystkim stawiam  na szczerość i na serce. Po...

„Muzyka niesie wspomnienia”

Obraz
  „Muzyka niesie wspomnienia” Nie wiem, co Wy o tym myślicie, ale dla mnie jest to absolutna prawda. Dla mnie wspomnienia, jakie niesie ze sobą muzyka, nie są obrazami konkretnych sytuacji. Zwyczajowo są to wspomnienia emocji. Kiedy słucham Dawid Kwiatkowski i Kasia Kowalska, wraca do mnie radość, jaką czułam, bawiąc się na ich koncertach. Czuję ciepło, jakie dają bezwarunkowo fanom. Kiedy słucham Michał Wiśniewski, wraca do mnie ogromne poczucie szacunku. Pewnie mi nie uwierzycie, ale Michał jest niesamowicie inteligentnym człowiekiem. Kiedy w radiu słyszę Enej, każdorazowo w głowie pojawiają mi się słowa: „Nie do wiary, jak dobrze można się bawić na koncercie, na którym znalazło się przez przypadek”. Kiedy słucham mojego ukochanego Queen, czuję autentyczną wdzięczność za piękno muzyki. Jest mi żal, że nigdy nie usłyszę Freddie Mercury na żywo. Mam w sobie poczucie pustki i straty. Minęłam się w ziemskim życiu z kimś absolutnie jedynym, niepowtarzalnym i wyjątkowym. Automatycznie ...