Sztuka kocha cierpienie

Zostaniemy w zakamarkach artyzmu. Dziś pewne stwierdzenie, zasłyszane przez mnie też w telewizji.

,, Sztuka lubi cierpienie."

Ciężko się z tym nie zgodzić. Sztuka, a szczególnie muzyka lubi się z cierpieniem. Najprostszy przykład ,, Proszę tańcz. " Kayah i Dawid Kwiatkowskiego. Utwór traktujący o ludzkim przemijaniu mówiąc ładnie. Mówią dosadniej utwór o śmierć, o czymś co jest oczywiste. Czymś co nieuniknione, co czeka każdego z nas.

Niby tematyka nie łatwa, niby przygnebiająca. Piosenka staje się hitem, nie ma stacji radiowej, która by jej nie grała.

Ludziom, którzy nie słuchają Dawida, utwór przypada do gustu. Wielu z nich nie zwraca uwagi na to iż utwór traktuje o przemijaniu. Wielu nie ma świadomości, iż akcją teledysku jest ostatnie pożegnanie.

Mało tego sam Dawid sprytnie wykorzystuje popularność tego utworu. Tworzy na jego fali piosenkę ,,Pali się niebo." Również traktującą o przemijaniu o miłość, której nie przerywa nawet śmierć ukochanego.

Piosenka również staje się hitem. Również grana jest przez stacje radiowe.

Dawid utrzymując się na fali ,,Proszę Tańcz." Tworzy dalej, nie dawno premierę miał singiel
,,Czy wie?" Wokalista dalej oswaja takie uczucia jak strata, pustka, czy tęsknota. Pokazuje, że miłość nie kończy się ze śmiercią.

Utwór równie piękny, tak samo potrzebny jak dwa go poprzedzające.

Przykład z świata filmowego, również bardzo współczesnego. Filmy ,,Furioza i Druga Furioza."

Mordobicie, gang kiboli, narkotyki, brutalność, krew lejąca się litrami,  Wszystko to powinno być odrażające, odrzucać widza.

Nic bardziej mylnego obydwie produkcje w krótkim czasie stają się hitami.

Nie potrafię powiedzieć, czemu cierpienie, zło w czystej postaci. Tak przyciga nas odbiorców. Mogę tylko domniemywać, że patrzenie na zło na ekranie. Pozwala zapomnieć nam co nam w życiu nie wyszło? Może pozwala poczuć się lepszymi, bo przecież co by się nie działo my nie dopuścimy się takiego zła?

Piosenki Dawida może niektórym z nas pomogły po stracie bliskiej osoby. Może oswoiły trochę tamat śmierci?

Może nazwyczajeniej w świecie jest tak, że oglądam i słuchamy z czystej ciekawości? Niejako podążając za tłumem?

Dobrze przyznam się tak było w moim przypadku jeśli chodzi o ,,Furiozę." Poszłam za ciekawością. Poszłam z tłumem. Nie potrafię jasno powiedzieć czemu tak mnie wciągnął ten film.

Myślę, że te  przykłady jasno pokazały, że sztuka lubi cierpienie. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przytulajmy i bądź my przytulani- pewna rozmowa telefoniczna.

Tak to była nasza wspólna radość. Historia jednego zdjęcia

Wieczór z ,, monopolem emocji." Koncert Janka Traczyka