Posty

Wzorzec vs rzeczywistość. (Osoby na wózkach na imprezach masowych.)

 Lipiec w kalendarzu. Jest to miesiąc dumy z niepełnosprawności. Wakacje to też sezon imprez plenerowych. Dlatego poruszę temat związany i z niepełnosprawnością i takowymi imprezami. Jest coś, co dość mocno w tym aspekcie kuleje. Przekonuje się o tym sama niemal co roku. Nie powiem jest to dość przykre. Mowa o miejscach dla osób na wózkach na koncertach plenerowych.    Wzorcowo powinno być tak, że przed rozpoczęciem koncertu. Ja osoba na wózku i mój opiekun (jeśli takowego mam.) Zgłaszamy się do ochrony imprezy i to ona odprowadza nas do strefy wyznaczonej dla wózków. Strefa ta jak podaje Internet po wpisaniu frazy osoba na wózku a imprezy masowe. Powinna znajdować się przy samych barierkach albo przed nimi. Tak, tak przed nimi. Nie mam w tym przywileju, nie chodzi też o sam widok. Chodzi o bezpieczeństwo, moje i osób obecnych na wydarzeniu.  Gdybając gdyby doszło do jakiegokolwiek wypadku. Gdybym na przykład zemdlała ratownik medyczny nie ma szans by dostać się do m...

,, Warto mieć duszę otwartą..." Koncert zespołu ,,Dżem."

Obraz
  Jak rozpocząć  wakacje to tylko koncertowo. Zespół ,,Dżem" gościł  na dniach Ostrowca Świętokrzyskiego. Lubię  muzykę  tego  zespołu. Niektóre  z piosenek  znam na pamięć. Koncertowo  jednak  nie  do końca byłam  przekonana. Bałam się, że  zwyczajnie  nie poczuje  klimatu zespołu. Myliłam się  to był  piękny ,,Wehikuł  czasu." Muzyka  na żywo  jednak niesie.  Można  mieć  mniej lat niż zespołu,  bawić się  genialnie 😂. Muzyka jest  mostem  między pokoleniowym. Nie  ma metryki, pesel nie ma dla niej znaczenia. 😅 Gitarowe  brzmienia porwały  mnie  bez  reszty.  Obserwowanie  na scenie  tak legendarnego zespołu, było  ucztą. Scena  stawała  się na przemiana ,,oazą" spokoju - ponadczasowych ballad  zespołu. Królestwem mocnych  gitarowych solówek. Nie wierzyłam  w to co widzę. Nie...

Opowiem Wam sen- odsłona druga

Obraz
Wraca do mnie ten Dawid, nie ma co. Tym razem śniło mi się, że biorę udział w konkursie instagramowym. Niestety nie pamiętam dokładnie, o co w nim chodziło. Pamiętam za to doskonale, że wygrałam ów konkurs. Nagroda była piorunująca. W życiu realnym nie wzięłabym udziału w takim konkursie – za nic w świecie. Zjadłby mnie stres. foto syboliczne. Nagrodą było kilka miesięcy lekcji śpiewu prowadzonych przez profesjonalnego instruktora. Ich zwieńczeniem miał być udział we wspólnej trasie koncertowej Dawida i Kayah. Rzecz jasna nie jako widz. Ja miałam być czynnym elementem tej trasy. Miałam zostać wokalistką i stanąć na scenie, jak równy z równym, obok Dawida i Kayah. Oczywiście, skoro trasa była wspólna, to pewnie nie muszę mówić, jaki utwór miałam wykonać? Tak dla jasności jednak powiem. Trasa liczyła zaledwie kilka koncertów. Była wyjątkowym, jedynym w swoim rodzaju projektem tego duetu. Wydarzenia odbywały się w plenerze, a ludzi były masakryczne tłumy. Na każdym koncercie miałam pojawi...

Opowiem Wam Sen.

Obraz
 Przekonałam się o tym, że  mózg jest  bardzo  plastyczny. Chłonie wszystko o czym myślimy jak  gąbka.  Później  podsyła to w postaci  na przykład snu. Tak, tak. Tym razem  opowiem  Wam sen. Trochę  dlatego, że  dawno nie  było  tu moich snów. Trochę dla lekkości tematu. Opisałam dla Was nowy utwór Dawida i Margaret. Robiąc to w środku nocy. Mózg i wyobraźnia podsunęły mi obraz.:   Tej nocy zobaczyłam siebie w białej sukni- ślubnej sukni. Byłam na koncercie właśnie Dawida. Dokładnie rzecz  ujmując  było  już po koncercie.  Ja siedziałam  na wózku w tej  sukni za sceną   Poprosiłam  kogoś  z obsługi, by zawołano Dawida. Gdy Dawid  wyszedł, przywitał się ze  mną. Powiedziałam mu że  moim nietypowym marzeniem było wzięcie ślubu podczas jego koncertu. Właśnie  je spełniałam  jestem  najszczęśliwszą  kobietą  pod słońcem... No i ...

,, Co moje może być nasze wciąż... " Później Ci Opowiem." Dawid Kwiatkowski & Margaret

Obraz
 Post wyjątkowo w czwartek, tego planowanego na piątek nie będzie. Kolejna nowość zgodnie z grafikiem we wtorek. *** Dawid Kwiatkowski i Margaret. Utwór ,,Później Ci Opowiem."  Piszę do Was dziewiętnaście minut po premierze. Tak zupełnie na świeżo. Chcę powiedzieć to co praktycznie mówię zawsze. Kolejna noc zarwana. Ponownie to uczucie podekscytowania. Znowu wiedziałam, że warto. Nie myliłam się.  Kolejny raz dostałam utwór ,,pełen." Czyli taki który posiada tekst. Przekazuje historię, historię która buzi emocje. Historię w której my odbiorcy możemy się odnaleźć. Historię która mnie osobiście napawa nadzieją.  *** Wiem, że choćbym mówiłam kocham w czasie przeszłym. Czego nie chce to i tak o nim będą moje dni. Wiem że choćbym zamknęła drzwi będę czekać.  Wiem, że i tak będę wołać w jego stronę. Bez niego nie ma mojego zawsze. Chce by moje w końcu było naszym. Wiem, że w środku jesteśmy tacy sami jak te naście lat temu. On jest tym samym chłopakiem, którego pokoch...

Apel

 Jest taki utwór, dziś się na nim skupię. Konkretnie na dwóch linijkach jego refrenu.: ,,Zanim spadnie deszcz Nade mną czarne chmury i w oczach mam tylko czerń Wejdź raz w moje buty i spróbuj przez bagno przejść..." Kuban - Zanim Spadnie Deszcz ft. Mrozu Czemu akurat ten fragment? Jest bardzo życiowy, do szpiku kości prawdziwy. Ja zrobię z niego „przestrogę” dla wszystkich tych, którzy dają rady. Nie dawajcie rad. Spróbujcie po prostu wysłuchać. Czasem ta druga strona potrzebuje tylko wysłuchania, wsparcia i akceptacji. Czasem jest tak, że ten deszcz musi spaść. Musimy przejść przez bagno. Nie pokazujcie, że wiecie lepiej. Nie wiecie. Nie wiecie, bo nie czujecie tak jak ja. Nie jesteście w moim fragmencie życia. Rozmawiajmy ze sobą jak partnerzy. Niech to będzie dialog równych sobie osób. Nie wywyższajcie się. Pamiętajmy, że każdy z nas musi uczyć się na własnych błędach. Nawet osoba z niepełnosprawnością. Niestety nasze rodziny i opiekunowie często tego nie rozumieją. Traktują na...

Inspiracja Magdą Umer

Obraz
 Była  inspekcja słowami Agnieszki Osieckiej. Pora na słowa Magdy Umer. ,,Gdybyśmy odchodząc mogli się w coś  zamienić.  Ja byłabym..." Ja byłabym... jeszcze  chwila  napięcia.  Część  z Was powie no tak cała  Jola. Część  uzna mnie za nienormalną. Innych  pewnie ta odpowiedź  rozbawi. Ja byłabym  sceną  w teatrze. Czemu? Odpowiedź  jest  prosta, ale  złożona. Kocham teatr,  czuje że  to moje miejsce. Będąc  sceną  byłabym  światkiem tego wszystkiego  czego  nie widzi widz.  Widziałabym  próby, widziałabym ciężka pracę. Byłabym  istotną  częścią  teatru i przedstawień. Pokuszę się nawet  o stwierdzenie że  byłabym sercem teatru. Każdego dnia chodziliby po mnie  moi przyjaciele. Ludzie pełni  miłości, talentu i pasji. Miałabym  poczucie  misji  i niepowtarzalności. Nie ma bowiem  dwóch  takich  s...