Kawa (moja ulubiona.)
Mamy wakacje, dlatego jeszcze żadnych ciężkich tematów. Tak narodził się pomysł na posta o kawie. Powiem od razu nie jestem, żadnym ekspertem w tym temacie. Czy też wyśmienitym smakoszem. Nie parzę kawy w żaden rytualny sposób. Nie mam nawet ekspresu, choć nie powiem to jest moje małe marzenie. Ja lubię pospolitą kawę parzoną ( czyli tak zwaną plujkę.) Nie mniej jednak do tej jakże zwykłej kawy dodaje odrobinę kardamonu. Czasem cynamonu, słodzę nie cukrem a miodem. Tak przygotowany napar w zimie przy minusowych temperaturach rozgrzewa. Latem przyśpiesza przemianę materii. Nie wspomnę już o walorach smakowych. Zdecydowanie zyskuje... Owszem piję kawę typu plujka, nie oznacza to jednak że jest to pierwsza lepsza kawa. Tak mam swoje ulubione gatunki i marki. Uwielbiam Arabikę, cenie sobie aromaty kawy. Nie lubię kiedy smak kawy jest ,,ordynarnie" kwaśny. Raczej wolę subtelny smak, lekką słodycz. Kawa to również dla mnie zapach. Dlatego właśnie mieloną kawę (mimo wyraźnej różnic...