Posty

Zjawił się ktoś... Resztę historii niech dopowie księżyc

Obraz
 Zjawił się ktoś.  Zjawił się ktoś - choć już dawno był, Zjawił się  ktoś -jednym słowem. Zjawił się ktoś - by czarne dni obrócić w dobry żart, Zjawił się  ktoś- kto  jest oknem na świat.  Zjawił się  ktoś- kto nie  pozwoli mi się bać, Zjawił się  ktoś- kto  sprawia że śmieje się jak kiedyś. Zjawił się  ktoś- kto sprawił że  cisza pięknie gra, Zjawił się  ktoś- tak bardzo  chciany, Zjawił się  ktoś - tak bardzo  czekany. Zjawił się  ktoś- tak bardzo kochany, Zjawił się ktoś i wszystko jest inaczej. Zjawił się ktoś i wszystko jest  jak być  dawno miało, Zjawił się ktoś i mi brakuje słów. Zjawił się  ktoś  i już nie proszę o ostatnią szansę, Zjawił się ktoś i ja śpię pięknie tak. Zjawił się ktoś...  Resztę  historii  niech dopowie  księżyc.

Wolę być dobrą niżeli wybitną

 ,, Żeby być zauważonym trzeba być dobrym a nie wybitnym" M. Socha Program,, Autentyczni" Osobiście uważam że to zdanie jest jak najbardziej prawdziwe. Mogę powiedzieć, że przetestowałam je na sobie. Ja nigdy nie powiem o sobie, że jestem wybitna tworząc to miejsce. Dlaczego? Mam wrażenie, że jeśli zaczęłabym o sobie myśleć jako o wybitnej blogerce. Popadłabym w samo zachwyt. Zaczęłaby myśleć, że już nie muszę, skoro jestem wybitna. Czekałaby na to, aż wszystko zrobi się samo. Nie rozwijałabym się, rozwój nie jest potrzebny osobą wybitnym. Nie wiem czy nie straciłabym serca do tego miejsca. Może zwyczajnie przestałoby mi się chcieć. Może uważałabym, że to co miałam do napisania już napisałam. Zdecydowanie wolę myśleć o sobie, że jestem dobra w tym co tu robię. Dla niektórych z Was tylko dobra. Dla mnie, aż dobra. Dlaczego aż dobra. Początkiem tego miejsca kompletnie nie wierzyłam w siebie. Zakładając bloga kierowałam się raczej zdaniem otoczenia. We mnie dopiero tlił się płom...

Gdybym wygrała w Lotto

Obraz
 Wiecie już, że bardzo inspirują mnie koledzy z programu ,,Autentyczni." Wyciągnęłam coś dla Was. ,,Co zrobiłabym z pieniążkami, gdybym wygrała główną nagrodę w Lotto?" Nie mam pojęcia jest to pytanie, które mnie przerasta. Dlaczego? Ja mam luźny stosunek do pieniądza- to po pierwsze. Przyznaje od jakiegoś czasu żyje tak, żeby zapewnić sobie to na co mam ochotę.  Dlatego nie mam takiej potrzeby na już. Nie marzę o jakimś wypasionym wózku.  Pewnie faktycznie część wygranej ulokowałabym w swoim zdrowiu. Może jakiś wyjazd do sanatorium. Jeśli chodzi o aspekt związany bardziej z moją pasją. Czyli teatrem- jak dużej pomyślałam. Tak wymyśliłam. Wybrałabym się do kolebki teatru i musicalu. Wycieczka na Broadway. Tak, taka najlepiej kilku dniowa. Tak, żebym mogła nacieszyć się tym miejscem. Odwiedzić co najmniej kilka teatrów. Zobaczyć kilka musicali, nie mam pojęcia jakie były by to tytuły. Podejrzewam, że szłabym na żywioł. Brałabym co lecie. Wówczas chyba ważniejsze od tytułu ...

Ja nieIDEALNA

Obraz
 Mam na tapecie  niepełnosprawność. Czyli coś  co czyni  mnie nie doskonałą, nieIDEALNĄ. A może  jest zupełnie inaczej. Może  niepełnosprawność  czyni  mnie wyjątkową? Tak czy inaczej znalazłam  utwór pasujący do niepełnosprawność. Utwór  nieIDEALNA. Faktycznie  patrząc  na kanony  panującej  urody jestem nieIDEALNA. Mam wózek, jakby  się  nie strać wymykam się  normą. Tak  przyznaję  bardzo  często  szukałam siebie w innych.  Tak szukałam  tej akceptacji. Czy bywam kapryśna jakbym ja miała  to ocenić  na pewno nie. Czy bywam słodka? Nie, nie lubię  ludzi  przesadnie  słodkich.  Raczej  walę  prawdą  między  oczy Autentyczna skoro  walę  prawdą  między oczy.  To tak zdecydowanie jestem autentyczna. Czy bywam przesadna? Tak szczególnie  jak się  w coś  angażuje. Wolę  być  przesadn...

MPD biorę z humorem

  ,,To że  mam poczucie  humoru.  Oznacza  że  walczę, daje  sobie  prawo do  bycia  niedoskonałą.  Nikt nie  umie  chorować  tego trzeba się  nauczyć. " Takie słowa  padły w serialu.  Ja mogę  je odnieść do siebie. Faktycznie  mam duży dystans do siebie. Mam duże  poczucie  humoru. Wiecie  co właśnie  w tych  momentach kiedy  coś  nie  wychodzi.  Kiedy  daje sobie  prawo  do bycia  niedoskonałą. Wtedy  dzięki  humorowi  jest  mi łatwiej.  Wtedy  kiedy  otoczenie  nie wie jak ma się zachować wobec  mnie humor  też  pomaga. Sytuacja, która  przypominam sobie tak na już. Wiecie, że  Jolka stała  pod latarnią. Pojechałam  do Warszawy.  Przed podróżą  jak zawszę poprosiłam  o dopompowanie kół. Pech  chciał  że  wzięła  się...

Piękna bitwa ,,Voice of Kids." Musiała się tu znaleźć.

Obraz
 Poruszyłam temat straty. Tego jak dla mnie było to trudne. Czego mi jako dziecku brakowało. Wrócę do utworu ,,Proszę tańcz." Tym razem do występu w ,,The voice of kids." Będę szczera. Oniemiałam, byłam przerażona i podekscytowana jednocześnie. Słysząc jaki utwór Cleo szykuje swoim swoim podopiecznym. Piosenka, absolutny hit, kolos jeśli chodzi o warstwę emocjonalną. Dodatkowo jeszcze oryginalnie wykonywana przez dwójkę ludzi o niepowtarzalnych wokalach. Utwór z dużą rozpiętością dźwięków. Partię śpiewane przez Kayah, wręcz nie do powtórzenia. Magnetyczne, jedyne w swoim rodzaju.  Dawid, który swoim wokalem dodaje ciepła utworowi. Myślałam to są dzieci, młodzi ludzie, młodzi wokaliści. Czy to się może udać? Udało się. Świetnie podzielone partię. Dziewczynki świetnie odnalazły się w partiach Dawida. To, że to one zaśpiewały te fragmenty. Było zaskakujące i bardzo świeże. Barwy wokali równie ciepłe, mocno osadzone, jak w oryginale. Piosenka potraktowana w punkt, nie było w niej...

Strata (nalży o niej rozmawiać.)

 Jak powiedzieć dziecku, że  rodzic  nie żyje? Takie pytanie  padło w programie telewizyjnym.  Postanowiłam  je tu zostawić,  może  komuś znów  tym pomogę. Zatem. Nie ma dobrej  odpowiedzi  na to pytanie.  Nie ma dobrego  jednego  sposób, by przekazać takie  informacje dziecku. Jedno  co wam mogę zasugerować  napewno. Powiedzieć  trzeba. Generalnie  trzeba  rozmawiać  z dziećmi na temat tej straty. Najgorsze  co możemy zrobić to  przemilczeć  temat. Pamiętajmy,  że  dziecko wie i rozumiem wiele więcej.  Niżeli  nam dorosłym się  wydaję. Oczywiście tak, tak wszystko  zależy  od wieku  dziecka.  Pamiętajmy  i o tym. Ja miałam  9 lat  kiedy moja mama zmarła.  Miałam  i mam dwie starsze  siostry. Mimo to czułam  się  w tym w tej tragedii  pominięta. Zostawiono mnie  z dwiema córk...