„Muzyka niesie wspomnienia”

 


„Muzyka niesie wspomnienia”

Nie wiem, co Wy o tym myślicie, ale dla mnie jest to absolutna prawda.

Dla mnie wspomnienia, jakie niesie ze sobą muzyka, nie są obrazami konkretnych sytuacji. Zwyczajowo są to wspomnienia emocji.

Kiedy słucham Dawid Kwiatkowski i Kasia Kowalska, wraca do mnie radość, jaką czułam, bawiąc się na ich koncertach. Czuję ciepło, jakie dają bezwarunkowo fanom.

Kiedy słucham Michał Wiśniewski, wraca do mnie ogromne poczucie szacunku. Pewnie mi nie uwierzycie, ale Michał jest niesamowicie inteligentnym człowiekiem.

Kiedy w radiu słyszę Enej, każdorazowo w głowie pojawiają mi się słowa:

„Nie do wiary, jak dobrze można się bawić na koncercie, na którym znalazło się przez przypadek”.

Kiedy słucham mojego ukochanego Queen, czuję autentyczną wdzięczność za piękno muzyki. Jest mi żal, że nigdy nie usłyszę Freddie Mercury na żywo. Mam w sobie poczucie pustki i straty. Minęłam się w ziemskim życiu z kimś absolutnie jedynym, niepowtarzalnym i wyjątkowym.

Automatycznie przenoszę się do Teatr Rampa. Widzę poszczególne sceny „Rapsodii z Demonem”. Czuję radość.

Tak na koniec — wisienka na moim torcie.

Kamil Bednarek to dla mnie przede wszystkim jeden utwór — „Chwile jak te”.

Kiedy słyszę tę piosenkę, widzę nieustający i udzielający się uśmiech Kamila. Serio, nie znam drugiego tak uśmiechniętego artysty.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przytulajmy i bądź my przytulani- pewna rozmowa telefoniczna.

Tak to była nasza wspólna radość. Historia jednego zdjęcia

Wieczór z ,, monopolem emocji." Koncert Janka Traczyka