Inspiracja Magdą Umer

 Była  inspekcja słowami Agnieszki Osieckiej. Pora na słowa Magdy Umer.


,,Gdybyśmy odchodząc mogli się w coś  zamienić.  Ja byłabym..."

Ja byłabym... jeszcze  chwila  napięcia.  Część  z Was powie no tak cała  Jola. Część  uzna mnie za nienormalną. Innych  pewnie ta odpowiedź  rozbawi.

Ja byłabym  sceną  w teatrze.

Czemu?

Odpowiedź  jest  prosta, ale  złożona. Kocham teatr,  czuje że  to moje miejsce.
Będąc  sceną  byłabym  światkiem tego wszystkiego  czego  nie widzi widz.  Widziałabym  próby, widziałabym ciężka pracę. Byłabym  istotną  częścią  teatru i przedstawień. Pokuszę się nawet  o stwierdzenie że  byłabym sercem teatru. Każdego dnia chodziliby po mnie  moi przyjaciele. Ludzie pełni  miłości, talentu i pasji. Miałabym  poczucie  misji  i niepowtarzalności. Nie ma bowiem  dwóch  takich  samych  spektakli. Brałam  udział w premierach, czy tzw. ,,zielonych  spektaklach." Rodziłyby się  na moich  deskach  legendarne  tytuły. Bądź  też  spektakularne klęski.

Teatr jest  kapryśny  i wymagający. Nie wybacza  błędów.

Ja jako scena  teatralna byłabym  zwyczajnym, nie zauważonym przedmiotem. Jednakowoż tak bardzo pięknym, wyjątkowym  i potrzebnym.





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przytulajmy i bądź my przytulani- pewna rozmowa telefoniczna.

Tak to była nasza wspólna radość. Historia jednego zdjęcia

Wieczór z ,, monopolem emocji." Koncert Janka Traczyka