Weszłam do świata Fryderyka Chopina. Film ,,Chopin Chopin!"


 Ostatnio miałam okazję  obejrzeć  film ,,Chopin Chopin." Produkcja oceniana dość surowo.

Ja zupełnie nie wiem dlaczego.

Mnie  oglądało się to dobrze. Film wciągający. Ukazujący wiernie  ostatnie lata życia  kompozytora. Pokazujący nierówną  walkę  z chorobą. Czy też  rozpaczliwe  próby  szukania  miłości.

Plus  za obsadę, świetne  plenery  no i autentyczności.

Diamentem tego  filmu  jest  dla mnie  Eryk Kulm. Odtwórca roli Fryderyka  Chopina.  Rola majstersztyk, rola mistrzowska. Rola pełna  emocji, trójwymiarowa. Nie odtworzona, a prawdziwa.
Postać  nie przerysowana, a dokładnie w punkt. Podobało mi się dosłownie wszystko. Nie czułam  tam gry aktorskiej. Czułam  Fryderyka Chopina. Doskonała  mimika. Emocje w które  uwierzyłam.

Kulminacyjne dla mnie momenty.

Trafiające  do każdej  komórki mojego ciała. Sceny zatrzymujące  moje osobiste  jestestwo. Absolutnie  porywające, poruszające.

Grający  i komponujący  Fryderyk Chopin. Ruch  dłoń, palce  na klawiaturze, ekspresja.

Nie  oddam tego słowami. Nie potrafię to każdy  z Was musi zobaczyć, poczuć, otworzyć się  na to.

Ja  nigdy nie byłam, nie jestem i nie  będę  fanem muzyki klasycznej.
Jednak sceny gry  na fortepianie te dłonie. Poruszyły  mnie  do głębi.
Zapomniałam że  oglądam film. Weszłam  do świata  Fryderyka Chopina.

Cieszę się, ze miałam  ku temu sposobności.  Cieszę się, że  nie będąc  fanem twórczości  klasycznej. Mam w sobie  na tyle  dojrzałości, która  dała  mi przestrzeń na  ten film.

Czy  Wam uda się  wejść do świata Chopina.
Tego  nie  gwarantuje.
Spróbować zawsze warto, prawda?

Ps. Coś  co  mnie  ujęło dodatkowo sprawiło, że  film stał się mocniejszy w odbiorze. Język  francuski.

Coś  od czego być  może  powinnam  zacząć.  Sama nie wiem.
Pozwólcie  jednak  że  tym  wątkiem zakończę.
Miłość  jedyna  prawdziwa w życiu  Chopina- miłości do ojczyzny.
Artysta żył, tworzył w Paryżu. Jego serce jednak biło w Polsce.

To wyjątkowy  jakże  dla  nas ważne serce.  Spoczywa w Warszawie


Przypomnę Wam też utwór z filmu.: 

Dialog Dawida Kwiatkowskiego z Chopinem- piosenka ,,Dalej, Dalej."

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przytulajmy i bądź my przytulani- pewna rozmowa telefoniczna.

Tak to była nasza wspólna radość. Historia jednego zdjęcia

Wieczór z ,, monopolem emocji." Koncert Janka Traczyka