Filmy krótkometrażowe
Dziś mam dla Was kolejną polecajkę. Trochę nietypową, tym razem nie będzie to nic konkretnego.
Chce zwrócić Waszą uwagę na filmy krótkometrażowe.
Bardzo lubię ten rodzaj produkcji. Szkoda, że jest tak mało popularny.
Ja go lubię za krótką formę. Filmy tego rodzaju to 20-25 minut. Lubię je też za to, że budzą emocje. Mają w sobie emocje, wciągają odbiorcę. Budzą wiele pytań, nie są oczywiste. Nie podają odbiorcy rozwiązania ,,na talerzu."
Lubię ten gatunek też za to, że trzeba go oglądać uważnie. Nie da się tego robić na pół ,,gwizdka." Robiąc jednocześnie obiad. Nie, nie trzeba usiąść i obejrzeć.
Gatunek ten budzi we mnie chęć do dyskusji. Zostawia po sobie wiele pytań, analizuje zachowania bohaterów.
Zastanawiam się co ja bym zrobiła znajdując się na miejscu bohatera. Obraz jakie widzę na ekranie, często do mnie wracają.
Gatunek ten lubię też za mocne historię w nim zawarte. Mocno postawione tragedię, dramaty. Czy też wyraźnie rysujące się szczęście.
Bohaterowie też są wyraziści. Często miotani złem, lub też kierowani skrajnymi emocjami. Często stojący nad przysłowiową przepaścią. Często z mroczną tajemnicą. Zmuszeni do działania wbrew sobie. Podejmowania nie łatwych decyzji.
Dzieje się to dynamicznie, jednocześnie jest bardzo autentyczne.
Najbardziej fascynujące dla mnie w tym gatunku jest tzw. ,,otwarte zakończenie."
Nie jest powiedziane jednoznacznie jak zakończył się wątek bohatera/ bohaterów. Zostaje odrobina niedopowiedzenia.
Każdy odbiorca zakończenia musi się domyślić. Film może mieć tyle zakończeń ilu ma odbiorców.
Dla mnie coś absolutnie genialnego.
Polecam, warto.
Komentarze
Prześlij komentarz