Zapraszam do mojej szafy
Zdjęcie które widzicie było dla mnie ,,zielonym światełkiem." Dlatego posta, pomyślałam sobie temat dobry na wakacje. Skoro były już perfumy i kosmetyki, czemu nie zaprosić Was do mojej szafy.
Piękny zapach- atrybut kobiety część druga
Piękny zapach- atrybut kobiety
Nie wiem ilu z Was wie, pamięta że jestem po szkole krawieckiej?
Nie szyje, nawet tego nie lubię. Nie mniej to co mi zostało po tej szkole to wyczucie smaku, jeśli chodzi o ubiór. ( Tak, żeby było jasne nie czuje się znawcom, czy stylistą.)
Mam kilka zasad, które stosuje i u mnie się sprawdzają.
Dziś Wam o nich opowiem, gotowi zapraszam do mojej szafy.
Ja przede wszystkim stawiam na to by było mi wygodnie. Wygodnie nie oznacza jednak braku stylu.
Moja szafa to przede wszystkim spodnie. Nie dżinsy, nie lubię ich źle mi się zakłada. Źle mi się w nich porusza.
Spodnie przede wszystkim materiałowe, zdarzają się też takie z możliwością zaprasowania w kant.
Moja szafa to też koszule, mam klasyczną białą. Mam też kilka kolorowych. Moją ulubioną jest koszula oversize z myszką miki. Tak uwielbiam bajkowe wzory. Tak lubię rozmiar oversize, ze względu na moje obfite kształty.
Moja szafa to również marynarki i kamizeli. Podobnie jak i w przypadku koszul tak i tu wyznaje zasadę klasyka broni się zawsze. Dlatego posiadam i kolorowe marynarki, ale i czarną. Tak też jest w przypadku kamizelek.
Moja szafa to też damski garnitur- w myśl zasady klasyka broni się sama.
Uwielbiam tzw. Total look. Czyli cała stylizacja w jednym kolorze. Uważam że świetnie się on sprawdza.
Faktycznie lubię wzory. Jeśli je nosze to zwyczajowo duże. Uwielbiam te na spodniach. Choć jak już wiecie na koszulach też są.
Tu kolejna złota zasada- nie łączę ze sobą wzorów. Jeśli spodni w kwiaty- to czysta czarna, bądź jednokolorowa koszula/ koszulka typu T-shirt z dekoltem w serek.
Połączenie kraty z groszakami, bądź ciapkami łatami. Dla mnie i na mnie wygląda źle.
Czy łączę ze sobą kolory?
Tak i w tym przypadku kolejne złota zasada, nawet dwie.
Łączę ze sobą tylko kolor. Stosuje połączenia neon plus neon. Pastel plus pastel. Jeśli kolor to tylko kolor. Nigdy kolor i wzór- nie wygląda to dobrze. Kolor broni się sam w sobie.
Czasem stosuje efekt dominanty kolorystycznej wtedy zdarza mi się zestawić pastel i neon. Robię to jednak sporadycznie.
Dobrze wyglądam w kolorze typu neon i dobrze się w nich czuje.
Nie noszę sukienek, golfów i krótkich spodenek. Źle się czuje w takowej odzieży. Nie mam jej w szafie. Latem doskonale się u mnie sprawdza bawełna i len. Tak w te upały.
Nie noszę też pasków (tych w poziomie) te w pionie lubię. Wyszczuplają one optycznie, wyciągają sylwetkę w górę. Mam zarówno spodnie jak i koszule w paski. ( Nie jeszcze ich ze sobą nie łączyłam.) Nie lubię printów typu grochy czy panterka. Źle się w nich czuje, nie wyglądam w nich dobrze.
Oczywiście moja szafa to też dresy w dużej ilości.
Tak wygląda moja szafa i moje stylizacje.


Komentarze
Prześlij komentarz