Piękny zapach- atrybut kobiety część druga
Pisząc pierwszego posta Piękny zapach- atrybut kobiety obiecałam Wam, że wrócę z tego rodzaju postem. Wracam niemal po roku. Pomyślałam sobie, że wakacje to dobry moment, by pokazać Wam kolejne zapach.
Zatem lecimy.
Pierwsza fotografia, dwa flakoniki od Skolima. (Jak nie jestem fanką muzyki tego Pana. Tak perfumy absolutnie trafiły do mojego serca.)
Pierwszy różowy flakonik. BEBECITA Słodki intensywny zapach. Subtelnie wietrzeje, nie pozostawia ogona. Otoczenie jednak często pyta czy pachnę. Sklep Skolima podaje iż jedna z nut serca to czekolada. Mnie ujęło to w szczególności. (Lubię czekoladę w kosmetykach.)
Drugi flakonik biały w uroczę palemki PALERMO. Intensywny zapach słodki, z nutą owocową. Faktycznie nuty zapachowe to mandarynka i pomarańcz. Mnie absolutnie ujęło to, że zapach zostawia swoją ,,aurę." Jest ona intensywna jednak nie dusząca.
Perfumy Skolima dostać można przez Internet (w jego sklepie.) Ja częściej kupuje je w Biedronce. (Ceny są promocyjne.)
Druga fotografia.
Dwie perfumetyki marki MIRACULUM. Lubię tą perfumerię, mają w swojej ofercie trwałe zapach. Intensywne bądź delikatne. ( Czemu perfumetyki, uważam, że warto mieć zapach pod ręką w torebce bądź kieszeni.)
Czerwona zapach VELVET RUSH. Ja musiałam do niego przywyknąć, początkowo wydawał mi się duszący. Jest to jednak tylko złudzenie. Znika ono wraz z utlenianiem się zapachu. Zapach intensywny pozostawia ,, aurę"
Różowa zapach NOVA CHRAM Bardziej subtelny jednak słodki zapach. Słodycz znika, gdy zapach się utlenia pojawia się cytrynka. Wówczas kompozycja zdecydowanie zyskuje.
Czerwony flakonik GUESS SEDUCTIVE RED. Kompozycja zapachowa bardzo subtelna, wręcz dziewczęca Cudowny owocowy zapach. Główna nuta to wiśnie. Perfumy lekkie, ładnie utleniające się, dość trwałe. Jednak nie zostawiają aury. (U mnie)
Ostatnia już fotografia (na dziś.)
Marka MADE IN LAB. ( Tak inspiracje bądź zamienniki.) Markę tą polecam z czystym sercem. Zapach naprawdę trwałe w rozsądnych cenach. Lubię je, wracam do nich często.
Pierwszy flakonik MADE IN LAB 10 (cyferka to symbol zamiennika.) Dziesiątka to inspiracja słynnym zapachem BLACK OPIUM. Zapach słodki, intensywny bardzo kobiecy. Ładnie się utlenia, jest trwały. Zostawiający subtelną aurę.
Drugi flakonik MADE IN LAB. ORIENTAL GOLDEN SAND. (Pożyczone na potrzeby posta od siostry.) Zapach inspirowany modnymi teraz perfumami arabskimi. Dla mnie dużo lepszy niż zapach typowo arabskie. Intensywny, ale nie tak bardzo jak arabskie. Wyraźnie czuć nuty orienty. Damskie, ale dla mnie z lekko wyczuwalną nutą męską. Trwałe, ładnie utleniające się. Zapach z długotrwałą intensywną aurą.
***
Jeszcze słowo o aplikacji ulubionego zapachu. Ja aplikuje perfumy bezpośrednio na skórę. Robię to od góry włosy ,szyja, dekolt, za uszami w zgięciu łokcia i nadgarstki. Odzież skrapiam symbolicznie. Aplikacja na skórę powoduje lepsze utlenianie się. Jesteśmy dużej pachnące.



Komentarze
Prześlij komentarz