Pomroczność jasna...
Zadano mi pytanie " Kiedy Jolce odbiera mówię?" Dzieje się to bardzo rzadko. Dotychczas tak dokumentnie mowę odebrał mi musical ,,Upiór w Operze." Wychodząc z Opery Podlaskiej. Autentycznie nie widziałam co mam powiedzieć. Moje emocje umiejscowione zostały w szczęce i żuchwie. Zęby ożyły, uderzając o sobie rytmicznie. Wszystkie spektakle, które oglądałam wywarły na mnie jakieś emocje. Dlaczego zazwyczaj proszę o nie zadawanie mi pytania tuż po jak było. Zwyczajnie nie odpowiem. Potrzebuję być wtedy sama ze sobą i dla siebie. *** Częściej jednak niż mowę w sytuacjach dla mnie ważnych odbiera mi rozum. Kiedy los stawiał przed mną perspektywę poznania Dawida. Byłam gotowa wracać z Ciechanowa do Warszawy tramwajem. Oczywiście rzecz jasna nie jest to...