Mniej istotne kwestie w temacie niepełnosprawności

 


Lipiec- czyli miesiąc dumy z niepełnosprawności. Jako ta dumna, poruszę  jeszcze  pewne kwestie.


Dla mnie  osobiście  mniej  istotne kwestię  jeśli chodzi  o niepełnosprawność.
Widzę  jednak, że  są  to kwestię często  poruszane.  Odniosę się do tego i ja.

Choć  dla mnie są  to drobiazgi. Zagadnienia  nad którymi  mało  kiedy się  zastanawiam. Spycham je na margines, bo dla mnie  są  czymś  oczywistym.

Pierwsza z tych  kwestii  tyczy  się  dotykania  wózka  bez mojej zgody.

Mi nigdy  nie  przytrafiła  się  taka sytuacja  by zupełnie  obca osoba dotykała  mojego wózka bez mojej zgody.
Pytania, czy trafiam na tak wyedukowanych i dobrze wychowanych  ludzi?
Nie wiem  być może. Taką przynajmniej mam nadzieję.
Wiem, że ponoć  nie powinno  się tak  robić. Jakoś mi tak  dziwnie, bo osoby które to nagłaśniają. Mówią  o tym tak jakby  było  to co najmniej molestowanie seksualne.

Trochę absurd, ja wyjdę  temu na przeciw. Bezczelnie  się  pochwalę, bo mogę 😁.
Mojego wózka  dotykali  np. Zwyciężczyni ,,The voice of Poland." Laureat Opola.  Zwycięzca  programu ,,Twoja Twarz Brzmi Znajomo." Dawid Kwiatkowski, czy Michał Wiśniewski.
Jest mi z tym dobrze 👍.

Drugi aspekt.

Mówienie  jak do dziecka.

Tu znowu  powiem, że  chyba  trafiam na dobrze wychowanych  ludzi.

Nic takiego  mnie nie spotkało. Jeśli chodzi  o zdrobnienia, czy mówienie w ciepłym tonie.  Posługując się  np. formą ,,kochanie, słońce, kotku itd."
Nie mam nic przeciwko jeśli tą formą  względem  mnie. Posługuje się obca  kobieta. Jeśli  padło by  to od obcego dla mnie mężczyzny. Zdecydowanie  byłoby to  przekroczenie moich osobistych granic. Niepełnosprawność, czy wózek nie mają tu nic do rzeczy.

Ja sama często  używam  tych  zwrotów. Nauczyłam się  jednak, że  nie  każdy  musi  czuć się z nimi  komfortowo. Dlatego  pytam czy komuś taki ton  nie  przeszkadza.

Dobrze  jest  po prostu  myśleć  dostosować zachowanie  ton rozmowy  do rozmówcy- sytuacji. Nie wszystko  wszędzie  pasuję.  Pamiętajmy o tym wszyscy, sprawni i niepełnosprawni.

Komentarze

  1. Zgadzam się z Tobą. Do mnie czasem zwracają się jak do dziecka, ponieważ bardzo młodo wyglądam. Ludzie dają mi 16, a mam 36 lat
    .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie jak ja. Ja mam 34 a niejednokrotnie musiałam się legitymować. Ludzie mi zwyczajnie nie wierzą ile mam lat. Nawet jak ktoś mówi do mnie jak do dziecka. Starałam się nie irytować. Niektórzy mają po prostu tak styl bycia. Jak to się mówi są słodko pierdzący.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

,,Tam gdzie nie ma Cię" - piosenka której nie mogę zostawić bez słowa

Przytulajmy i bądź my przytulani- pewna rozmowa telefoniczna.

O Kanale " Na pełnej" i " spełnieniu małego marzenia"- opowiedział Adam Strycharczuk