Czy jest coś co w życiu odwlekałam/ odwlekam?

 Singiel Margaret i Dawida Kwiatkowskiego, czy też Dawida Kwiatkowskiego i Margaret. Jak kto woli skłania i mnie do zadania pytanie samej sobie. Może trochę i Wam. 

( Zostawię Wam link do opowiadania o singlu.: ,, Co moje może być nasze wciąż... " Później Ci Opowiem." Dawid Kwiatkowski & Margaret )

Czy jest coś co w życiu odwlekałam/ odwlekam? 

Tak, zdecydowanie tak. 

Mam takie tematy, które odwlekam. Chyba jak każdy. 

Odwlekam mówienie w domu do rodziny o rzeczach i emocjach dla mnie ważnych. Zwyczajnie mam wrażenie, że moje emocje i rzeczy dla mnie ważne. Nie są istotne dla moich bliskich. Nigdy nie czułam, że moje emocje są ważne dla moich bliskich. Brakuje mi też wysłuchania i zrozumienia. Braki mi partnerstwa. Dlatego właśnie przestałam mówić o moich emocjach. 

Odwlekałam swoją własną miłość. Tak długo nie przyznawałam się sama przed sobą, że się zakochałam. Długo nie dopuszczałam do siebie tego uczucia. Wydawało mi się, że nie mam prawa komplikować mu życia. Miałam poczucie, że będę dla niego ciężarem. Mam przecież wózek, jestem niepełnosprawna. Zawsze będę wymagałam pomocy. Nie mam prawa zrzucać na niego takiej odpowiedzialności. Kompletnie nie brałam pod uwagę tego jak on odbiera całą sytuację. 

Później natomiast kiedy już zdałam sobie sprawę że nie dam rady być tylko przyjaciółką. 

Odwlekałam postawienie spawy jasno, wyznaczenie granic. Wiem, że się bałam. Nie wiem czy bałam się jego reakcji. Czy bałam się tego jak wyznaczenie tych granic będzie mnie boleć. 

Odwlekałam też założenie bloga. Nie pamiętam już ile razy obiecywałam sama sobie, że przestanę pisać do szuflad. Coś zrobię więcej z tym moim pisaniem. Kiedy przychodziła myśl tak założę bloga. Pojawiał się strach. Bałam się, że to jak piszę nie będzie się podobać. Bałam się, że nie będziecie chcieli mnie czytać. Nie czułam się dobra w pisaniu, choć od zawsze to lubiłam. Sprawiało mi to przyjemność. Bałam się też oceniania. Brakowało mi pewności siebie. 

Czy żałuję tego swojego odwlekania?

 Tak i nie.

 Tak, bo uważam, że w niektórych momentach dalej brakuje mi odwagi i pewności siebie i swoich racji. Właśnie tu ma swoje korzenie moje odwlekanie. 

Nie, bo zazwyczaj wszystkie rzeczy, które starałam się odwlec. Wydarzyły się. 

Niby odwlekam, dlaczego odwlekam? Odwlekam bo się boję, odwlekanie pozwala mi zostać w mojej strefie komfortu. Czuć się bezpiecznie. Jednak postawiona pod ścianą. Stawiam czoło nigdy nie uciekam, przed tym co daje mi los. Jak to się dzieje, nie wiem życie po prostu.

 A wy odwlekacie coś? Macie w swoim życiu coś o czym później opowiecie?

Ps. Odwlekam też  publikacje tego posta 😉. Nom omen.  Trzecia próba, może będzie ostatnią. Trzymajmy się  zasady do trzech razy sztuka.😉


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przytulajmy i bądź my przytulani- pewna rozmowa telefoniczna.

,, Co moje może być nasze wciąż... " Później Ci Opowiem." Dawid Kwiatkowski & Margaret

Sanah ,,Dwoje Ludzieńków." Płyta w której się zakochałam