Dostępność powinna być standardem. Niestety dalej jest tylko przywilejem.
Post dodatkowy, temat bardzo ważny. Obejrzyjcie proszę rolkę Agaty Roczniak. Kobiety, którą ja bardzo sobie cenie. Kobieta, która mimo niepełnosprawności, żyje walczy o prawa osób z niepełnosprawnościami.(Czy również i moje. Dlatego i ja zabiorę głos.) Edukuje, jest mądrą i świadomą kobietą.
Mnie zmroziło, nie mam pojęcia czy było mi przykro, czy byłam zła. Pytam się jak długo jeszcze to my osoby z niepełnosprawnościami będziemy musieli sprawdzać dostępność obiektów kultury? Czy naprawdę to my musimy to robić?
Czy nie powinno być tak, że to organizatorzy wydarzenia powinni zadbać o dostępność?
Tłumaczenie się tym, że lokalizacja wydarzenia była znana od początku. ( Inaczej rzecz biorąc to tak jak by powiedziano Agacie to Pani jest na wózku. Pani powinna brać pod uwagę schody. Najlepiej w ogóle gdyby to Pani sama się po nich wniosła. ) Postawa niewybaczalna Pomoc jaką zaproponowano Agacie nie jest próbą pomocy. Jest faktycznie upokorzeniem, brakiem wyczucia.
Ja doskonale rozumiem Agatę, też poczułabym się źle. Poczułabym się niechciana gdyby zaproponowano mi taką pomoc.
Pytam jeszcze po, co te ładne słowa o dostępności?
Skoro dalej odbiera się nam godność możliwość normalnego poruszania się.
Dlatego, że ktoś kolejny raz nie pomyślał.
Błagam myślmy o sobie wzajemnie o tym, że jesteśmy różni.
Podziwiam Agatę, nie wiem czy miałby na tyle siły, na tyle klasy, by nagrać taką rolkę.
Pytam jak długo jeszcze będziemy doświadczać upokorzeń dyskryminacji. Jak długo jeszcze będzie się na nas patrzeć w kategoriach problemu? Jak długo jeszcze będziemy padać ofiarami ludzkiego absurdu?
Nie nie jesteśmy problemem, jesteśmy ludźmi. Mamy prawo żyć bywać.
Dostępność powinna być standardem. Niestety dalej jest tylko przywilejem. Ręce opadają...
Krótko jeszcze o tym co myślę o zachowaniu organizatorów. Moim zdaniem zabrakło zrozumienia, zabrakło szczerej chęci pomocy. Brakło dobrej woli. Zabrakło otwartości na potrzeby Agaty. Zapomniano o jej (naszych) prawach i godności.
To nie powinno się wydarzyć. Agata wygrała konkurs i powinna mieć możliwość brania udziału w tych warsztatach.
Agata jest aktywistka znaną publicznie. Zwyczajnie nie wierzę, że organizatorzy wydarzenia, duże marki. Przyznając nagrodę właśnie jej nie mieli pojęcia o tym, że porusza się ona przy pomocy wózka.
Ludzie jak długo jeszcze takie sytuacje będą miały miejsce.
Podobnie jak Agata polecam myśleć szerzej. Nie tylko organizując gale, koncerty, czy spektakle.
Myślmy szeroko każdego dnia. To nie boli! Pozwala zaoszczędzić nieprzyjemności i upokorzeń.
Wszyscy mamy takie same PRAWA!
Komentarze
Prześlij komentarz