On jest snem
Mam dla Was kolejną perkę muzyczną.
Tym razem Oskar Cyms i utwór ,,Zabierz mnie."
Powiem szczerze dla mnie ta ballada jest wielkim pozytywnym zaskoczeniem. Czuje duszę romantyka. Czuje serce pełne miłości, czuje dojrzałość. Czuje też piękno muzyki, wróżę hit weselny w sam raz do pierwszego tańca pary młodej.
Teraz krótko jak ja ,,słyszę" ten utwór:
Ja również miałam wrażenie, że chce wrócić tam gdzie już byłam. Wydawało mi się, że dni bez niego są takie same, zupełnie nijakie. Nie było już łez, nie miałam na nie już siły. Czułam, że idę drogą donikąd, czułam się tak jakby stąpała po szkle. Czułam że wiem coraz mniej o sobie, jego nie znałam w ogóle.
Kochałam miałam wrażenie, że kocham obcego człowiek.
Noce były puste, były jak echo, echo moich silnych wspomnień Dni zdawały się nie mieć końca. Serce bolało coraz mocniej.
Koniec był czymś nieuchronnym. Przestało mi być wygodnie w tej relacji. Czułam, że jeśli w tym zostanę stanę się krucha jak szkło. Zgasnę, rozbije się na milion kawałków.
Cieszę się, że znalazłam w sobie siłę, skończyłam tą relacje. On nie jest już dla mnie wyznacznikiem nowego jutra i mojego życia.
Wiem że jutro nadejdzie, może nie pójdę przez to jutro samotnie. Bardzo tego chce, jestem na to gotowa.
Zrozumiałam, że opieranie życia na jednym nie wartym tego człowieku. Jest niszczące i bardzo bolesne. Można stracić siebie
Komentarze
Prześlij komentarz