''Zbicie muzycznej piąteczki" Artura Gadowskiego i Kamila Bednarka '' Inne nieba."

 Dziś mam dla Was odrobine świeżości muzycznej. Piosenka o której chce Wam powiedzieć i napisać. Jest wczorajszą premierą. Ja już wiem, że znajdzie stała miejsce na mojej playliście.

Utwór ,,Inne nieba." Duetu Artur Gadowski & i Kamil Bednarek.

Jak mówi sam Kamil jest ,,przybiciem muzycznej pokoleniowej piątki." Jest artystycznym mostem między pokoleniowym.

Ja osobiście dodam od siebie, iż teraz w muzyce panuje trend na takie między pokoleniowe duety. Ja nie podążam za modom. Jednak ten muzyczny trend uważam za trafiony.

Duet Gadowski & Bednarek.
Dla mnie duże zaskoczenie, budzące wielką ciekawość. Jednocześnie dające poczucie pewności, że piosenka jaką stworzą będzie dobra. Duet dla mnie bardzo świeży i bardzo potrzebny. Nie zdawałam sobie sprawy, że tak bardzo czekałam na coś nowego od Artura Gadowskiego. Brakowało mi tej charakterystycznej barwy.
Doczekałam się, warto było czekać. Panowie brzmią razem idealnie. Idealnie sobie partnerują, nie tracą swoich charakterystycznych wokali. ( Szczerze obawiałam się, że Artur nie co przyćmi Kamil.) Jest idealnie.

Teraz już mówiąc o samym utworze. Dla mnie jako dla słuchacza muzycznie i tekstowo w punkt. Muzyka wpada w ucho. Nie jest jej za dużo względem wokalu. Jest subtelna, jedocześnie wyrazista. Media z tych, która ja osobiście usłyszę raz i zapamiętam. Muzyka oddająca charakter obydwu artystów.

Tekst jak dla mnie cudowna wisienka. 
Każdy znajdzie w nim kawałek siebie. Każdy bowiem, ma szuka bądź już znalazł swoje ,, Inne nieba." Nie koniecznie te boskie, te związane z religią."

,,Inne nieba." Ja czytam jako metaforę czegoś co w życiu daje mi szczęście. Czegoś co mnie napędza, co może być dla mnie jak mleko i miód.
Często szukając tego naszego innego nieba. Przekraczamy nasze granice, naciskam nasz ,,pedał gazu."  Zbierając po drodze ,,mandaty" od losu. Licząc błędy jak ,,złote monety. Często się cofamy, przed metą. Naszym hamulcem bywa lęk. Wszystko to jest zupełnie naturalne.

Ja przekonałam się, że nie warto się ,,przyglądać życiu." Nie warto czekać na morał naszej historii. Ten morał piszemy my sami. Nie watro stać w kolejkach. Trzeba ruszyć, by poszukać swojego innego nieba. Nie należy zostawiać wszystkiego woli boskiej.

Pamiętajmy, że każdy z nas ma swoją wole. Decyduje o sobie i żyje swoim życiem. Życiem które jest jedno.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przytulajmy i bądź my przytulani- pewna rozmowa telefoniczna.

Tak to była nasza wspólna radość. Historia jednego zdjęcia

Wieczór z ,, monopolem emocji." Koncert Janka Traczyka