,,Ślepa" solidarność osób niepełnosprawnych
Ostatnio powiedział Wam, że jest jeszcze jedna rzecz, jakiej nie rozumiem.
Rozwijając zatem.
Nie rozumiem ślepo pojętej solidarności osób niepełnosprawnych.
Ujęłam się jasno za instytucją w której nigdy nie spotkała mnie dyskryminacja. Powiedziałam swoje zdanie, powiedzieć jak ja to widzę.
Zostaję wręcz ,,zaszczekana."
Ja mówię to co czuje. Gdyby poszła ślepo za solidaryzując się , bo przecież jestem niepełnosprawna. Tak trzeba.
Czułabym się źle ze samą sobą. Zrobiłabym coś zupełnie wbrew sobie.
Nie znam sytuacji, ale udostępnię. Potępie ją zakrzyczę, ona mówi inaczej. Powinna przecież solidarnie. Powinna nas zrozumieć.
Czy ja powiedziałam, że nie rozumiem. Rozumiem co nie jest jednoznaczne z tym, że będę się z czymś dla mnie osobiście troszkę na wyrost zgadzać.
Krzyk i roszczenia zawsze będą dla mnie czymś na wyrost.
Komentarze
Prześlij komentarz