Dostępność dla osób niepełnosprawnych (wózka w moim wypadku.)

 Leżę  sobie, leże  i myślę.  Myślę o incydencie, który  miał ostatnio  miejsce  w mediach  społecznościowych.

Nie zagłębiając się  w szczegóły.  Trochę  nie sprawiedliwie  wypowiedziano  się  nt. teatru  w którym  ja bywam widzem.
Nigdy nie doznałam  tam dyskryminacji  ze względu  na swój wózek.

Owszem  zgodzę  się  z tym iż  może  obiekt  jako  budynek  nie  jest  idealnie  dostosowany. 
Jednak zdaję  sobie  sprawę , iż  brak niektórych  udogodnień  nie jest  złą wolą  placówki, czy też  ludzi tam pracującym.
Jest  po prostu  wynik przepisów, które  nie zawsze  można ominąć.

Ludzie pracujący  w owej instytucji  zawsze  są  mi przychylni. Chętnie  wychodzą  z pomocą. Wiem, że są  tam po to by  mi  pomóc.  Czuję się  bezpieczna i zaopiekowana.

Dlaczego  tak  ciężko  jest  mi się  zgodzić  ze  słowami  jakoby  obiekt  ten  był  całkowicie  niedostępny  dla osób niepełnosprawnych.

Nie godzę  się  też  na tak roszczeniową  postawę osób  mi podobnych. Nie lubię  tego. Uważam, że  tak postawa  robi nam więcej  złego niżeli  dobrego.
Wkłada się  nas wszystkich  do jednego wora  jako osoby  roszczeniowe, wymagające.  Uważając, że  nam to się  należy  bo jesteśmy  na wózkach.
Wiem co mówię padłam  kiedyś ofiarą  takiej  krzywdzącej  oceny.

Jak  to mówił  jeden z moich  nauczycieli ,,Jolka z dużym  tyłkiem  wejdziesz  wszędzie  z dużą  gębą  nigdzie. "

Wiecie  co zgadzam się  z tym.

Piszę  ten tekst , nie  po to by zrobić ,,raban."
Moim celem  jest  uświadomienie  moich  czytelników.

Dostępność  dla osób  niepełnosprawnych u nas  w kraju  dopiero  raczkuje. Tak naprawdę wszędzie  zajedzie  się jakieś  ale.  Dzięki  któremu ja jako  osoba  niepełnosprawna  mogłabym krzyczeć  w mediach  społecznościowych  jak  dane  miejsce  jest  mi  nie przychylne.

Nie robię  tego  bo zdaję  sobie  sprawę, że  im bardziej  będę  krzyczeć.  Tym bardziej  świat  będzie  mi  nie  przychylny.
Nie robię  też  tego dlatego  iż  zdaję  sobie  sprawę  z pewnego  faktu.

Dostępność  to nie tylko  likwidacja  barier architektonicznych.
Dostępność  to także,  a może  i przede wszystkim  ludzie.
Dlatego  ja nie  wymagam  pomocy Ja nie  roszczę  sobie  praw  do dostępności.
Ja wolę  rozmawiać  z ludźmi  o owej  dostępności.  Pytać  dokładnie, nie  zakładać  z góry że  coś  jest  pewniakiem.

Dostępność  to również  czas. Nie  da się  zmienić  lat  zaniedbań względem  osób  niepełnosprawnych  na już.
Fajnie  że  to się  zmienia, fajnie że  idzie  do przodu.  Szkoda, że  tak wolno.
Życzę  nam osobą  niepełnosprawnym  mniej krzyków  w mediach społecznościowych, więcej  cierpliwości.

Dostępność  to też  nauka.  Uczymy  się  siebie  wzajemnie.  Zdrowa  części  społeczeństwa. Powinna  się  nauczyć  że  jesteśmy  między  nami. 
My niepełnosprawni  nauczmy  się  empatii.  Bądźmy  mniej  roszczeniowi, bardziej  wyrozumiali.

Jest  jeszcze  jedna  rzecz, której nie  rozumiem.
Poruszę  ją  w następnym  poście.


Komentarze

  1. Zgadzam się z Tobą, chociaż rozumiem też osoby, które krzyczą, krzyczą, bo dopiero raczkujemy także w słuchaniu osób z niepełnosprawnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opowiadania.joli.blog17 stycznia 2026 10:14

      Ja niestety częściej trafiam na niepełnosprawnych, którzy krzyczą i wymaga. Zamiast rozmawiać , nauczyć się prosić czy też rozumieć

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Przytulajmy i bądź my przytulani- pewna rozmowa telefoniczna.

Tak to była nasza wspólna radość. Historia jednego zdjęcia

Wieczór z ,, monopolem emocji." Koncert Janka Traczyka