Świadomość pisania
Mamy końcówkę roku jak wiecie jest to czas pewnych podsumowań. Tak trochę nietypowo. Postawie sobie pytanie
Lepiej piszę się ze świadomością, czy bez?
Powiem Wam, że świadomości też nabiera się z czasem. Mogę powiedzieć, że teraz jestem bardziej świadoma tego co piszę.
Piszę mi się dużo lżej, ale czy lepiej i łatwiej?
Nie do końca tak jest.
Jestem bardziej świadoma, dlatego dużo bardziej analizuje słowa które znajdują się na blogu. Dużo więcej myślę o tym co piszę. Nie oznacza jednak, że nie piszę w emocjach i o emocjach. Bardziej analizuje też własne emocje.
Dlatego jest mi trudniej, czasem też bywa boleśnie.
Czy zatem jest łatwiej?
Tak w jakim stopniu na pewno. Nie ma we mnie już takiego lęku. Początkowo bałam się bardzo czy coś powinnam a może nie powinnam. Może mi czegoś nie wolno, bo przecież piszę amatorsko.
Zrozumiałam przede wszystkim jeden fakt. Praktyka pisarska dała mi więcej niż nie jedne studia. Nie oznacza to jednak, że pozjadałam rozumy. Nie wiem, że uczyć będę się tak długo jak długo będę pisać.
Teraz jednak jestem pewniejsza siebie, bywam też bardziej stanowcza. Czasem bezkompromisowa i krytyczna.
Nie mniej jednak dalej mam w sobie dużo pokory.
Teraz też łatwiej wchodzi mi się z Wami w interakcje. Daje mi to radość nie zależnie od tego czy jesteście przychylni, czy krytyczni wobec mnie.
Cieszy mnie Wasze zdanie, mniej boje się krytyki. Mniej boli mnie krytyka, właśnie dlatego że pisze świadomie.
Kieruje się zasadą:
,, Ilu czytelników tyle opinii i zdań."
Dlatego jest tu miejsce na nie wszystkie. Nigdy nie zapomnie też o wzajemnym szacunku.
Przed Nami już tylko życzenia noworoczne. Dlatego w tym miejscu, DZIĘKUJE WAM ZA TEN ROK. LICZĄC, ŻE BĘDZIECIE ZE MNĄ KOLEJNY I KOLEJNY.

Cieszę się, że pisanie sprawia Ci radość i że szanujesz każdą opinię.
OdpowiedzUsuńTak bardzo i bardzo cieszę się z komentarzy
Usuń