Cześć, jestem Jola! ;)
Na tym blogu dzielę się autorskimi opowiadaniami oraz pasją do teatru, filmu, muzyki i literatury.
Poruszam się na wózku i chcę pokazywać, że niepełnosprawność nie definiuje człowieka ani jego marzeń. Piszę o emocjach, kulturze i codzienności — czasem nostalgicznie, czasem inspirująco, ale zawsze szczerze.
Jeśli kochasz dobre historie i sztukę, jesteś w dobrym miejscu.
,,The show must go on"- Queen symfonicznie
Pobierz link
Facebook
X
Pinterest
E-mail
Inne aplikacje
Tydzień ten na blogu, zakończymy sobie lżej z odrobiną muzyki.
Ostatni sobotni wieczór. Był dla mnie absolutnie czymś wyjątkowym.
Często używam sformułowania, że słowami nie opiszę tego co widziałam. Często mówię, że byłam światkiem czegoś absolutnie wyjątkowo. Niepowtarzalnie pięknego.
Tak właśnie było w sobotę drugiego marca.
Muzyka ,, Queen" symfonicznie. Dotarła do każdej komórki mojego ciała. Odkryłam ją na nową, pokochałam jeszcze mocniej znane mi dźwięki.
Piosenki ,, Queen. Klasyk sam w sobie, czyste pięknego. Wydawać by się mogło że nie mogą być jeszcze piękniejsze . Nic bardziej mylnego.
Orkiestra i Chór,, Alla Vienna" pod kierunkiem Jana Niedźwiedzkiego.
Otwierają zupełnie inny wymiar tej muzyki. Dla mnie osobiście staje się ona trójwymiarowa, pełniejsza. Każdy dźwięki ma swoje miejsce. Nic absolutnie nic nie dzieje się przypadkiem.
Mam wrażenie że nad tym projektem tam z góry. Osobiście czuwa Freddie Mercury .
Możecie mi wierzyć albo nie. Ja czułam Freddiego w każdym utworze.
Kolejne łzy szczęścia wycisnął ze mnie mój ukochany numer ,, The show must go on."
Utwór ,, Innuendo" kolejny mój ulubiony. Uświadomił mi że fanem ,, Queen." Jest się całe życie. Muzyka ta gra w sercu, duszy, płynie w każdej kropli krwi.
Na zdjęciu z Sebastianem Machalskim
Druga część koncertu to absolutne show. Freddiego.
Sebastian tu słowa do Ciebie. Jak ja się Cieszę że mogłam Cię podziwiać w tej roli. Każdy krok, każdy gest, każdy wyśpiewany dźwięk. Był jak miód na moje serce. Dawał mi niewyobrażalną radość, wywoływał uśmiech. Mam nadzieję, że było to widać?
Powiedziałam już wszystko. Więcej musicie posłuchać sami. Najlepiej na koncercie ,,Queen Symfonicznie."
Zostawię Wam link do jednego z moich ulubionych utworów.
Dziś wrócę jeszcze do Łukasza Zagrobelnego. Tak lubię Pana, tak lubię jego muzykę. Chyba coraz bardziej. Wielkie słowa uznania za ostatni utwór. ,,Tam gdzie Cię nie ma." Jaka to piękna i osobista ballada. Wyrazy podziwu za odwagę, za pokazanie kawałka swojego serca. Wyrazy uznania, za tak pięknie uchwyconą w tekście dojrzałą męską tęsknotę. Tak, tak ja czuje tam tęsknotę, czuje też piękną prawdziwą męską miłość. Pełną ciepła i szacunku. Czuje też wielką stratę. Wszystko to pięknie ze sobą gra, jest spójne i takie bardzo osobiste. Bardzo Łukasza lubię kiedy artysta daje nam odbiorcą swoją tak osobistą przestrzeń. Czuje się wówczas wyjątkowa zabrana do jego świata. Czuje, że chce mi się zwierzyć, czuje że mi ufa. Mimo tego, że nie znamy. Piosenkę dodatkowo zdobi teledysk. Taki jaki ja lubię najbardziej. Czyli oszczędny, ale trafiający w sedno. Pozwalający słuchaczowi skupić się na przekazie utworu. Łukasz jego twarz pełna powagi tęsknoty i miłości właśnie. Czy coś więcej...
Jadąc na koncert Dawida, trafiłam na koncert grupy ,, Enej." Nie planowałam tego zupełnie. Mało tego powiem więcej, ja na co dzień nie słucham grupy ,,Enej." Był to czysty przypadek. Przypadek, który mimo wszystko mnie ucieszył. Chłopaki mają niesamowitą energię. Ich utwory zdecydowanie zyskują usłyszane na żywo. Szczerze początkowo bardzo się bałam, myślałam że zwyczajnie będę się nudzić. Tak jak powiedziałam. Mało słucham chłopaków, wydawało mi się, że mimo wszystko nie porwie mnie to, nie przekona. Nic bardziej mylnego, sama nie wiem kiedy zaczęłam śpiewać "Skrzydlate ręce." ,,Kamień z napisem love" znowu zagościł w moim sercu. Siedzi w nim do dzisiaj. Poddałam się chłopakom, bawiłam się świetnie. Patrzyłam w kierunku sceny z wielkim uśmiechem na twarzy. Optymizm jaki płynie od zespołu ,,Enej" to jest coś co bardzo mi odpowiada. Bardzo mnie do nich przekonuje. Jeśli każdy przypadkowy koncert ma wyglądać tak jak ten grupy ,,Enej." Ma mi dać tyle uśm...
Dziś chciałabym zadać Wam kilka pytań. Pewnie zastanawiacie się czemu właśnie tak. Dlatego, że mnie już trochę znacie. Teraz ja chcę poznać Was. Moi kochani jak okazujecie uczucia bliskim osobą? Ja odpowiadając Wam na to pytanie, przyznam się do drobnej słabości. Bardzo lubię się przytulać i mimo mojego wieku nie protestuje, gdy ktoś otwiera przed mną swe ramiona. Pewnie pomyślicie, że w moim wiek to trochę obciachach. Ja jednak myślę inaczej. Przytulania to całkiem ludzka potrzeba i ludzki sposób okazywania sympatii. Uważam, że przytulenie należy się każdemu z nas nie zależnie od wieku. Mnie samej gest przytulenia daje poczucie bezpieczeństwa. Poprawia humor w gorszy dzień jeśli taki miewam (a wiecie, że miewam). Dlaczego lubię się przytulać? Sama nie wiem przypuszczam, że dlatego iż ten prosty gest kojarzy mi się z moją mamą. Moi kochani a Wam z czym kojarzy się gest przytulenia i co czujecie przytulając lub będąc przytulanymi? Właśnie ja nie powiedziałam co czuje kiedy ja pr...
Komentarze
Prześlij komentarz