,, Południe" spędzam z Dawidem Kwiatkowskim- jest to piękne ,,Południe."
Początek października, dla mnie jako fana Dawida Kwiatkowskiego to istotny czas. Czas premiery płyty ,,Południe."
Zamówiłam krążek w preordeżę. Posiadam go już od trzydziestego września. Wracam do niego regularnie, mimo wszystko dalej nie wiem co powiedzieć.
,,Południe" jest albumem dojrzałego artysty. Jest albumem dojrzałego mężczyzny- to się czuje. Nie ma już chłopca. Dawid po raz kolejny pokazuje rozwój artystyczny. Doskonale łącząc to z dojrzałością życiową. Płyta wciąga, zostaje z słuchaczem nawet po wyjęciu z odtwarzacza. Płyta jest absolutnie dopracowana.
Będę absolutnie szczera. Dla mnie jest to najlepszy krążek w dyskografii Dawida.
Miałam nadzieje, że wydawnictwo będzie utrzymana w klimacie singli: ,,Proszę tańcz" i ,,Pali się niebo."
Nie zawiodłam się- tak właśnie jest.
Utwory na niej zawarte to ballady. Utrzymujące klimat intymności, nostalgii miłości. Dialogu Dawida ze słuchaczem. Dialogu na temat życia, dialogu poważnego, głębokiego. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że jest to bardzo osobisty dialog Dawida.
Taki, który podejmuje się tylko z osobami, którym się ufa.
Taki, który podejmuje się w ostateczności.
Taki, który ma zostawić w Nas słuchaczach jakieś refleksje.
Genialnym zabiegiem jest połączenie dobrze znanych singli- czegoś co w nas słuchaczach budzi dobre wspomnienia. Wywołuje uśmiech, mimo nie łatwej tematyki. Z utworami zupełnie nowymi- które my możemy odkrywać. Poznając Dawida i siebie samych.
Mówiłam o refleksjach ja np. rozmyślam słuchając dokąd zaprowadzi mnie z życiem flirt? Czy jest coś co zrobiłabym jeszcze raz? Pojawia się pytanie, kto będzie przy mnie kiedy walić się będzie świat? Pojawia się tęsknota z taką właśnie osobą.
Płyta jest bardzo spójna. Mam wrażenie, że każdy utwór ,,wychodzi" z poprzedniego. Nie znajdziemy na niej piosenek z przypadku. Piosenki do siebie pasują, zostały jak dla mnie bardzo przemyślane przez Dawida. Starannie dobrane- wyselekcjonowane.
Teksty są głębokie, nie wymuszone. Muzyka to przede wszystkim instrumenty. Nie ma tu ,,sztucznego miodu." Nie ma nastawienia na komercje. Ten krążek to całość pod każdym względem. Doskonale korespondująca z teraźniejszym wizerunkiem. Słuchając widzę ten nienaganny wizerunek sceniczny. Widzę garnitur i dżentelmena jakim bez cienia wątpliwości jest Dawid.
Jakie to piękne, pięknie ,,tuli" jak dobrze ,,buja"
Ja kocham tą płytę. Absolutnie do mnie trafia, ujmuje moje💓. Każde kolejne odtworzenie trafia głębiej do mojej duszy. Uderza w moje czułe struny, coraz to mocniej i mocniej...
Posłuchajcie koniecznie.



Komentarze
Prześlij komentarz