Sanah i jej stadion
Jestem w trakcie oglądania koncertu
Powiem Wam, że cudownie odkrywa się tą młodą Artystkę. Pamiętacie już kiedyś przyznałam się Wam do tego iż pomyliłam się co do Zuzi szerzej znanej jako Sanah .
Przyznaję po raz kolejny drugi już i pewnie nie ostatni.
Pomyliłam się, dziś nie widzę w Sanah produktu wytwórni.
Widzę młodą dziewczynę, piękną kobietę. Widzę istotę coraz bardziej mi bliską.
Widzę dziewczynę, która kocha muzykę. Widzę Zuzię która spełnia marzenia.
Widzę jak bardzo jak jesteśmy podobne do siebie.
Mam w swoim muzycznym sercu i artystycznej duszy coraz więcej miejsca dla Sanah.
Przyznaję szczerze, że może nie będę jej słuchać z taką pasją jak Dawida, Kasi czy Kamila.
Nie to jeszcze nie ten moment. Czy ten moment nadejdzie?
Nie wiem na razie mam w sobie olbrzymią fascynacja Sanah. Lubię jej muzykę za niesamowitą lekkość i świeżość.
Czuje się z nią po prostu dobrze.
Jej koncertów nie tylko dobrze się słucha. Je się też świetnie ogląda. Sama nie wiem co lepsze czy fonia, czy obraz.
Całość natomiast jest spójna piękną historią .
Całość stanowi świat Sanah, Zuzi.
Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze będę bardziej gotowa.
By wejść do tego świata, na dłużej i mocniej.

Komentarze
Prześlij komentarz