Cześć, jestem Jola! ;)
Na tym blogu dzielę się autorskimi opowiadaniami oraz pasją do teatru, filmu, muzyki i literatury.
Poruszam się na wózku i chcę pokazywać, że niepełnosprawność nie definiuje człowieka ani jego marzeń. Piszę o emocjach, kulturze i codzienności — czasem nostalgicznie, czasem inspirująco, ale zawsze szczerze.
Jeśli kochasz dobre historie i sztukę, jesteś w dobrym miejscu.
,, Akademia Pana Kleksa" bajka na którą nigdy nie jest za późno
Pobierz link
Facebook
X
Pinterest
E-mail
Inne aplikacje
,,Akademia Pana Kleksa."
Bajka, której a osobiście nigdy nie pożegnam. Bajka na którą nigdy nie będę za duża. Bajka, która zawsze będzie budziła we mnie serce dziecka.
Bajka wyjątkowa, choć bajkowa bardzo prawdziwa- autentyczna.
Dlaczego?
Bajka posiadające w sobie emocje.
Bajka mówiąca o tym, że nikt nie rodzi się zły. Pokazująca złe emocje jako nie do końca nasze własne. Zło to bowiem kwestia złych wyborów. Czasem złych ludzi jakich poznajemy.
Bajka uświadamiająca, że niekiedy zło przysłania Nam dobro.
Bajka pokazująca, że pielęgnowanie w sobie złych uczuć. Nie przyniesie ukojenia, przeniesie natomiast zemstę.
Zemsta krzywdzi często nie winnych ludzi. Powoduje że zło się mnoży.
Bajka pokazująca, że zło to zamknięty krąg.
Jak go przerwać, jak pokonać zło? Jak uratować Akademię?
Ada Niezgódka pokazuję, że zło trzeba można zwalczyć pokonując własny strach. Wskazując się empatią, zło można pokonać będąc sobą.
Pisząc swoją bajkę.
Jak zakończy się Bajka pisana przez Adę Niezgódkę?
Zapraszam Was do świata ,,Akademii Pana Kleksa."
Dodatkowym plusem tej nowej wersji jest świetna obsada. Doskonałe efekty specjalne. Genialna warstwa muzyczna.
Ja osobiście cieszę się też tym iż ta Bajka. Jest różna od wersji jaką znało np. pokolenie mojej siostry.
Innymi słowy nie jest to tak zwany odgrzewany kotlet.
Wielkie uznania dla produkcji, również za to, że poza komercja.
Film czy bajka jak kto woli. Zachowała w sobie wartości. Wymienione przez mnie wyżej .
Kończę właśnie audiobook książki ,, Ujawnienie Michaela Jacksona." Pierwszy raz autentycznie cieszę się, że jakaś czytana bądź słuchana przez mnie książka dobiega końca. Zmęczył mnie ten audiobook, cieszę się że nie kupiłam książki. Skąd tak krytyczne zdanie. Rozpoczynając ten audiobook, miałam w sobie wielki entuzjazm. Myślałam i liczyłam na to, że dostanę więcej Michaela Liczyłam, że dostane więcej tej niesamowitej muzyki. Rozczarowałam się. Dostałam mnóstwo otoczki medialnej o którą już kiedyś się ,,obiłam." Wydawnictwo bardzo chaotyczne, nie potrafiłam się skupić na tym czego słuchałam. Dostałam też mnóstwo, krążenia koło tematu. Mnóstwo ,,rzeczy" bez których mogła by się obejść ta książka. Tak naprawdę zainteresowały mnie na dwanaście rozdziałów, całe dwa. ,, Rozdział 9- Ponad czasowe przesłanie muzyki Michaela." ,,Rozdział 11 - Ostatni rozdział życia Michaela." Cała reszta przeleciała bez echa. Wydawnictwo nosi tytuł ,,Ujawnienie..." ja zapytam co...
Dziś wrócę jeszcze do Łukasza Zagrobelnego. Tak lubię Pana, tak lubię jego muzykę. Chyba coraz bardziej. Wielkie słowa uznania za ostatni utwór. ,,Tam gdzie Cię nie ma." Jaka to piękna i osobista ballada. Wyrazy podziwu za odwagę, za pokazanie kawałka swojego serca. Wyrazy uznania, za tak pięknie uchwyconą w tekście dojrzałą męską tęsknotę. Tak, tak ja czuje tam tęsknotę, czuje też piękną prawdziwą męską miłość. Pełną ciepła i szacunku. Czuje też wielką stratę. Wszystko to pięknie ze sobą gra, jest spójne i takie bardzo osobiste. Bardzo Łukasza lubię kiedy artysta daje nam odbiorcą swoją tak osobistą przestrzeń. Czuje się wówczas wyjątkowa zabrana do jego świata. Czuje, że chce mi się zwierzyć, czuje że mi ufa. Mimo tego, że nie znamy. Piosenkę dodatkowo zdobi teledysk. Taki jaki ja lubię najbardziej. Czyli oszczędny, ale trafiający w sedno. Pozwalający słuchaczowi skupić się na przekazie utworu. Łukasz jego twarz pełna powagi tęsknoty i miłości właśnie. Czy coś więcej...
Jadąc na koncert Dawida, trafiłam na koncert grupy ,, Enej." Nie planowałam tego zupełnie. Mało tego powiem więcej, ja na co dzień nie słucham grupy ,,Enej." Był to czysty przypadek. Przypadek, który mimo wszystko mnie ucieszył. Chłopaki mają niesamowitą energię. Ich utwory zdecydowanie zyskują usłyszane na żywo. Szczerze początkowo bardzo się bałam, myślałam że zwyczajnie będę się nudzić. Tak jak powiedziałam. Mało słucham chłopaków, wydawało mi się, że mimo wszystko nie porwie mnie to, nie przekona. Nic bardziej mylnego, sama nie wiem kiedy zaczęłam śpiewać "Skrzydlate ręce." ,,Kamień z napisem love" znowu zagościł w moim sercu. Siedzi w nim do dzisiaj. Poddałam się chłopakom, bawiłam się świetnie. Patrzyłam w kierunku sceny z wielkim uśmiechem na twarzy. Optymizm jaki płynie od zespołu ,,Enej" to jest coś co bardzo mi odpowiada. Bardzo mnie do nich przekonuje. Jeśli każdy przypadkowy koncert ma wyglądać tak jak ten grupy ,,Enej." Ma mi dać tyle uśm...
Komentarze
Prześlij komentarz